Zdumiewające sekrety północnokoreańskich smartfonów: Inwigilacja na niespotykaną dotąd skalę!
2025-06-03
Autor: Tomasz
Piekielne metody cenzury w Korei Północnej
Jak donosi BBC, władze Korei Północnej stosują przerażające metody, by utrzymać swoich obywateli w totalnej ignorancji. Smartfony w tym zamkniętym kraju nie tylko cenzurują język, którym posługują się obywatele, ale także wykonują zrzuty ekranu co pięć minut, które trafiają prosto do rąk rządzących.
Oprogramowanie, które zamienia słowa w czasie rzeczywistym!
Północnokoreański telefon, który udało się przemycić z kraju, został zaprogramowany w sposób, który automatycznie zmienia zakazane słowa, gdy są wpisywane. W 2023 roku Kim Dzong Un wprowadził dekret zakazujący używania nawet popularnych w Korei Południowej zwrotów, takich jak "oppa" (czyli starszy brat) – termin, który dla młodszych internautów na całym świecie jest często romantyczny.
Groteska? To tylko wierzchołek góry lodowej
W Korei Północnej każdy przypadek użycia określenia "Korea Południowa" jest automatycznie zamieniany na "państewko kieszonkowe" – pogardliwy termin stosowany przez reżim. Wszystko to dzieje się bez wiedzy i zgody użytkownika, co rodzi przerażające skutki.
Kultura południowokoreańska na cenzurowanym
Dlaczego reżim tak panicznie boi się południowokoreańskiej kultury? Co roku do Korei Północnej przemycane jest od 20 do 30 tysięcy nośników danych, które zawierają bogaty zbiór południowokoreańskich dram, muzyki K-pop i filmów. Ich posiadanie i oglądanie może kończyć się surowymi karami, w tym aresztem czy nawet śmiercią.
Wojna kulturowa na smartfonach!
Kim Dzong Un traktuje tę sytuację jak wojnę, nie z armią, lecz z umysłami. Smartfon stał się jednym z głównych frontów tej walki. Martyn Williams, ekspert, wskazuje, że dla wybrańców, którzy mogą używać smartfonów, to narzędzie przynosi nie tylko wiedzę, ale także indoktrynację.
Kontrola języka jako narzędzie władzy
System operacyjny północnokoreańskich urządzeń daleki jest od popularnych platform jak Android czy iOS. To zamknięte, państwowe oprogramowanie blokuje dostęp do zewnętrznych aplikacji i internetu, rejestruje użytkowników oraz analizuje ich aktywność pod kątem ideologicznych odchyleń. I chociaż może to brzmieć groteskowo, przynosi efekty.
Cisza przed burzą?
Powieść George’a Orwella "Rok 1984" ukazuje świat, w którym każde słowo i myśl są kontrolowane przez partię. W Korei Północnej to smutna rzeczywistość. Kiedy smartfon nie tylko poprawia twoje słowa, ale także regularnie wysyła twoje działania do tajnych służb, wolność słowa znika.
Nadzieja w mrokach propagandy
W świecie, gdzie każdy ma dostęp do niemal nieograniczonej wiedzy przez smartfony, Korea Północna pokazuje, że mogą one być również narzędziem opresji. Jeśli kontrolujesz język, kontrolujesz myśli. A jeśli kontrolujesz myśli – nie potrzebujesz armii do rządzenia.
Przyszłość w rękach technologii?
W 2025 roku nie będą już potrzebne mury. System operacyjny, który poprawia "oppa" na "towarzysz" i wykonuje zrzuty ekranów z działań użytkowników, stanie się kluczowym narzędziem w rękach reżimu.