Zełenski ostrzega Polskę: Rosja planuje zbrojenia na wielką skalę!
2025-02-18
Autor: Marek
Wołodymyr Zełenski, w rozmowie z "Guardianem", przedstawił niepokojące doniesienia wywiadowcze, według których Rosja planuje przeszkolić 150 tys. żołnierzy do 2025 roku. Jak twierdzi prezydent Ukrainy, czas, w którym Rosja może rozpocząć pełnoskalową inwazję, przypada na lato lub jesień 2025 roku. Zełenski wskazał, że mogłoby to dotknąć nie tylko Ukrainy, ale także Polski czy Litwy.
To alarmujące ostrzeżenie przenosi nas w niepewność globalnej sytuacji bezpieczeństwa. Nie tylko w kontekście Ukrainy, ale szerzej, w obliczu potencjalnych zagrożeń dla sąsiadujących krajów. Dr hab. Krzysztof Fedorowicz z Zespołu Wschodniego Instytutu Środkowej Europy, komentując te rewelacje, podkreślił, że w jego ocenie bezpośrednie zagrożenie dla Polski wydaje się mało prawdopodobne. Uważa on, że nie jest realne, aby Rosja przerzuciła tak dużą liczbę wojsk na Białoruś, ponieważ wymagałoby to znacznych zasobów logistycznych i politycznych.
„To jednak może być manewr, który ma na celu wywarcie presji na Ukrainę i Stany Zjednoczone,” dodaje ekspert, zauważając, że prezydent Zełenski może w ten sposób starać się podnieść stawkę w negocjacjach.
W tle zagrożenia militarno-politycznego znajdują się także nadchodzące ćwiczenia ZAPAD 2025, które będą miały miejsce w drugiej połowie roku. Rosja i Białoruś planują największe manewry wojskowe od momentu wybuchu konfliktu na Ukrainie, które mogą zaangażować 40 tys. żołnierzy, w tym 13 tys. z Rosji. To zaskakujące liczby, zwłaszcza w kontekście strategii obronnej Polski i innych krajów bałtyckich.
Również warto zauważyć, że do niedawna dane o rosyjskich wojskach na Białorusi były monitorowane przez niezależny projekt Białoruski Hajun, który jednak został zamknięty ze względu na wyciek danych osobowych. Warto również zwrócić uwagę na traktat podpisany w grudniu przez Rosję i Białoruś, dotyczący współpracy wojskowej, który przeszedł niemal bez echa, ale w kontekście obecnych wydarzeń nabiera szczególnego znaczenia.
Dokument ten stwierdza, że przestrzeń obronna tych dwóch państw jest integralna, co oznacza, że w przypadku ataku na jedno z nich, drugie zobowiązuje się do wsparcia. To może prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji, jeśli sytuacja w regionie ulegnie dalszej eskalacji.
Obserwując ruchy na scenie międzynarodowej, nie można zignorować, że niedawno pojawiły się niepotwierdzone informacje o rozmowach między przedstawicielami Donalda Trumpa a władzami w Mińsku, co może wskazywać na możliwość pragmatycznej współpracy w celu stabilizacji flanki północnej. Czyżby Aleksandr Łukaszenka mógł zainicjować dialog pokojowy? To pytanie, które rodzi się w kontekście intensyfikujących się napięć oraz układów geopolitycznych.
Polska oraz inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej muszą przygotować się na ewentualności wynikające z tego wzrastającego napięcia, biorąc pod uwagę nieprzewidywalność działań Rosji oraz możliwości ich współpracy z sojusznikami w regionie.