Sport

"Zemsta Wojciecha Szczęsnego" w Lidze Mistrzów. Czy miałby szansę z papierosem w ręku?

2025-03-06

Autor: Andrzej

W meczu Ligi Mistrzów, Wojciech Szczęsny okazał się być niepokonanym murem dla Benfiki, broniąc ich ataki z niesłabnącą determinacją. Mimo że Benfica przeprowadziła aż 19 strzałów, z czego 8 było celnych, to wszystkie one zostały odparte przez utalentowanego polskiego bramkarza. Barcelona, prowadząc dzięki bramce Raphinhi, zdołała utrzymać przewagę, a Szczęsny pokazał, że jest w życiowej formie. Jak zauważył portugalski "Tribuna", 'Bez papierosa w dłoni, Szczęsny bronił jak nigdy dotąd'.

Miał to być mecz, w którym Szczęsny mógł odpokutować za swoje wcześniejsze występy na Estádio da Luz, gdzie jego postawa nigdy nie należała do najlepszych. W przeszłości, grając w Juventusie, puścił cztery gole w jednym meczu. Teraz stał się bohaterem, ratując Barcelonę od większego niebezpieczeństwa.

Wojciech, już od pierwszej sekundy spotkania, musiał interweniować, broniąc strzał Aktürkoğlu. Jego refleks i determinacja pomogły zespołowi przejść przez rachunki z przeszłości. Zgodnie z analizą "Diario de Noticias", Szczęsny 'przeżył na Estádio da Luz swoje najlepsze chwile', a jego znakomite występy zapewniły mu status bohatera w oczach fanów.

Portugalskie media nie mogły ukryć swojego rozczarowania: Benfica miała wszelkie powody do wygrania tego meczu. 'Mimo osłabienia, Barcelona była bezlitosna. Benfica nie wykorzystała swoich okazji i teraz czeka ją trudne zadanie w rewanżu na Montjuïc' – podkreślili dziennikarze. Trzeba nadmienić, że najbliższe starcie obu drużyn odbędzie się już 11 marca w Barcelonie, gdzie Benfica będzie musiała zagrać 'okrutnie', aby odwrócić losy dwumeczu.

Przed rewanżem pojawia się pytanie: Czy Szczęsny będzie potrafił powtórzyć swoje znakomite występy? Jeżeli będzie grał tak, jak w pierwszym meczu, Portugalczykom z pewnością będzie niezwykle trudno zdobyć bramkę. Gdyż tego wieczoru, z pewnością można stwierdzić, że polski bramkarz był nie do pokonania!