Zgubna tajemnica śmierci półrocznego Gabrysia. Ekshumacja ujawni nowe fakty?
2025-10-23
Autor: Katarzyna
Tragedia, która zmieniła życie rodziny Gabrysia
W Gąsawie, w województwie kujawsko-pomorskim, wydarzyła się tragedia, która położyła kres beztroskiemu życiu rodziny półrocznego Gabrysia. Opiekuńcza mama zabrała go na szczepienie, nie przypuszczając, że to będzie początek dramatu. Po szczepieniu na nóżce, którą zaszczepiono chłopca, pojawiło się zaczerwienienie. Rano sytuacja się pogorszyła – nóżka spuchła, a lekarze w szpitalu w Żninie nie potrafili pomóc. Gabryś został przetransportowany do Bydgoszczy, gdzie przez kilka dni toczyła się zacięta walka o jego życie, jednak bezskutecznie.
Śmierć po szczepieniu – bulwersujące doniesienia
Dnia 9 września, Gabryś zmarł. Tego samego dnia sanepid w Żninie został poinformowany o możliwym wystąpieniu niepożądanego odczynu poszczepiennego. – Nasze służby podjęły natychmiastowe działania kontrolne i odkryły niezgodność w dacie ważności jednego z podanych preparatów – relacjonował Paweł Losner z sanepidu. W wyniku tych ustaleń zabezpieczono dokumentację, a prokuratura została powiadomiona.
Zastrzyk, który mógł zabić
Gabryś był szczepiony przeciwko wielu chorobom, w tym błonicy i tężcowi. Lekarze zapewniają, że szczepionki były ważne, a odpowiedzialność za ich podanie spoczywa na osobie wykonującej zabieg. Kto zawinił w tej dramatycznej sytuacji?
Ekshumacja i sekcja zwłok – nadzieja na odpowiedzi
Rodzina zdążyła pochować Gabrysia, zanim śledczy w pełni zajęli się sprawą. Teraz, dwa tygodnie po jego śmierci, podjęto decyzję o ekshumacji ciała i przeprowadzeniu sekcji zwłok. – To nie jest łatwe, ale musimy poznać prawdę o tym, co się wydarzyło – mówi zrozpaczona babcia chłopca, pani Marzena.
Co było przyczyną śmierci Gabrysia?
Ciocia Gabrysia, która towarzyszyła mu w szpitalu, twierdzi, że zakażenie rozwinęło się w nóżce, w którą chłopiec był szczepiony. Dodaje, że martwicze tkanki były czarne, a lekarze walczyli o życie dziecka, które niestety nie wytrzymało. Matka Gabrysia w dramatycznym momencie prosiła: Nie odchodź, nie rób mi tego.
Czekając na wyjaśnienia - sprawa ma szerszy kontekst
Jak mogło dojść do tak tragicznych wydarzeń? Czy mogło to być efektem zakażenia w trakcie podawania szczepionki? Rodzina oraz prokuratura czekają na odpowiedzi na te pytania. Cała historia jest monitorowana, a odpowiednie instytucje mają za zadanie dokładnie wyjaśnić sprawę tego tragicznego zdarzenia. Jakie ustalenia przyniesie czas? Czy rodzina Gabrysia uzyska spokój w tej dramatycznej sytuacji?