Kraj

Ziemniakowy Kryzys: Rolnicy Zgłaszają Apel o Pomoc

2025-10-04

Autor: Ewa

Rekordowe zbiory i ogromne straty

Produkcja ziemniaków w Polsce osiągnęła bezprecedensowy poziom, wzrastając o 15% w porównaniu do roku ubiegłego, co oznacza ciągu tego roku ponad 6,8 miliona ton. Jednak ten imponujący wynik kryje za sobą poważne problemy dla rolników, którzy nie mogą sprzedać swoich plonów po opłacalnych cenach.

Ceny spadają na łeb na szyję

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, w powiecie sieradzkim ceny hurtowe spadły do dramatycznych 0,05 zł za kilogram! Dla porównania, w sklepach detalicznych ceny sięgają nawet 2 zł za kilogram. Rolnicy z województwa łódzkiego nie pozostają bierni - wzywają rząd do pilnej interwencji i wsparcia.

Apel do ministra rolnictwa

Izba Rolnicza Województwa Łódzkiego zwróciła się do ministra rolnictwa, Stefana Krajewskiego, o natychmiastową pomoc. Minister, jednakże, wskazał na trudną sytuację na rynkach rolnych i brak możliwości wprowadzenia specjalnych programów wsparcia dla producentów ziemniaków.

"Gdybyśmy chcieli wspierać wszystkich rolników z budżetu państwa, potrzebne byłyby setki miliardów złotych. Obecnie nasze priorytety to wzmocnienie armii i bezpieczeństwo kraju" - tłumaczył minister.

Ekspert analizuje przyczyny kryzysu

Wzrost cen jest efektem nadprodukcji, co zauważył Andrzej Przepióra z Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Podkreślił, że rynek ziemniaków jest szczególnie wrażliwy na zmiany podaży i że rolnicy muszą analizować ceny nie tylko sezonowo, ale także długoterminowo.

Maciej Kmera, ekspert rynku hurtowego, dodaje, że wielu farmerów nie ma możliwości przechowywania ziemniaków, co prowadzi do zbyt dużej podaży na rynku już po zbiorach. Niska jakość i niewłaściwe przechowywanie plonów pogarszają sytuację i przyczyniają się do spadku cen.

Co dalej dla rolników?

Rolnicy stoją na krawędzi, walcząc o przetrwanie w trudnych warunkach rynkowych. Bez wsparcia ze strony rządu, wielu z nich może doświadczyć poważnych strat, które mogą zagrozić ich dalszej działalności. Czy rząd zareaguje na ich apele, zanim będzie za późno?