Złodzieje smartfonów w Londynie - Co się dzieje z twoim telefonem po kradzieży?
2025-07-26
Autor: Katarzyna
Złodziej wyrywa telefon - Szokujące odkrycie
W styczniu 2022 roku, Dylan James, 41-letni agent nieruchomości, stał się ofiarą kradzieży na Baker Street. Kiedy złodziej wyrwał mu iPhone'a 11 Pro, James nie spodziewał się, gdzie go znajdzie. Dzięki aplikacji Find My śledził swój telefon i zaskakująco odnalazł go po dziesięciu dniach... w Hong Kongu, oddalonym o 10 tys. km!
Skala kradzieży smartfonów w Londynie
W Londynie kradzieże smartfonów osiągnęły alarmujące rozmiary - w zeszłym roku skradziono około 80 tys. telefonów, a 5 600 z nich trafiło do Hong Kongu. Głównym miejscem handlu tymi urządzeniami jest dzielnica Kwun Tong, gdzie pośrednicy z całego świata kupują używane telefony hurtowo, sprzedając je z ogromnym zyskiem.
Jak działa rynek kradzionych telefonów?
Dziennikarze "Daily Mail" dotarli do wieżowca, gdzie ostatnio znajdował się telefon Jamesa. W budynku tym działa 130 firm, z czego co trzecia to hurtownia używanych telefonów. Na miejscu można było zobaczyć niezliczone ilości telefonów różnych marek, gotowych do sprzedaży. Część z tych urządzeń była już w obrocie, a część czekała na dostarczenie.
Dlaczego coraz więcej telefonów jest kradzionych?
James Conway z londyńskiej policji wskazuje na rosnący popyt na kradzione smartfony, co czyni ten proceder opłacalnym. Złodzieje mogą sprzedać nawet zablokowanego iPhone'a 15 za niewielką kwotę 100 funtów, by ostatecznie trafił on do przekupionych odbiorców za 400 funtów.
Zmiany w przestępczości i reakcje władz
Scotland Yard ostrzega, że wiele gangów przestawia się z handlu narkotykami na kradzieże telefonów, ponieważ wartość skradzionych urządzeń w Londynie przekroczyła 20 mln funtów rocznie. Policja i politycy apelują do gigantów technologicznych, takich jak Apple i Google, o opracowanie „wyłącznika awaryjnego”, który uczyniłby skradzione telefony całkowicie bezużytecznymi.
Czy technologia pomoże w walce z kradzieżami?
Pomimo apeli, jak informuje tabloid, Apple i Google rozważają wprowadzenie takiego rozwiązania od 1,5 roku, podczas gdy Londyńczycy nadal cierpią - ich telefony są kradzione średnio co 15 minut. Jeśli złodzieje wiedzieliby, że skradziony telefon natychmiast stanie się bezużyteczny, być może skala kradzieży by zmalała.