Kraj

Zmasowany atak dronów na Ukrainę: Opłakane skutki blisko polskiej granicy!

2025-07-12

Autor: Anna

Rosyjska ofensywa w Ukrainie - dramatyczne wydarzenia

W kolejnej fali agresji, Rosjanie zaatakowali ukraińskie miasta, wykorzystując blisko setkę dronów oraz rakiet balistycznych. Miasta takie jak Lwów, Charków, Łuck i Czerniowce, stały się celem brutalnych ataków, a echo eksplozji było słyszalne nawet w rejonie Zaporoża.

Czerniowce - tragedia w sercu Ukrainy

Najtragiczniejszy bilans ponownie odnotowano w Czerniowcach, gdzie w wyniku ataku zginęły dwie osoby. Mer regionu, Rusłan Zaparaniuk, poinformował o śmierci 26-letniej kobiety i 43-letniego mężczyzny, którzy zostali trafieni odłamkami zniszczonych obiektów. Władze składają kondolencje rodzinom ofiar, a medycy walczą o życie czterech innych rannych.

Uderzenia w Zaporoskie miejscowości - nieprzerwany terror

W ciągu ostatniej doby siły rosyjskie przeprowadziły aż 566 ostrzałów, które dotknęły 16 miejscowości w obwodzie zaporoskim. Niestety, ataki kosztowały życie kobiety w wieku 71 lat i 58-letniego mężczyzny, a także przyczyniły się do licznych zniszczeń.

Charków pod ostrzałem – zniszczona infrastruktura

Podczas nocnego ataku na Charków, Rosjanie wykorzystali drony i pociski kierowane, co doprowadziło do poważnych uszkodzeń krytycznej infrastruktury, w tym pożaru w magazynie. Dwie osoby trafiły do szpitala z obrażeniami, co potwierdził mer miasta, Ihor Terechow.

Lwów i Łuck - niepokojące doniesienia

Lwów również nie uniknął zniszczeń. W kilku dzielnicach zaczęły eksplodować bomby, uszkadzając domy i przedszkole, chociaż na szczęście nie ma informacji o rannych. Uszkodzone zostały także pojazdy oraz dachy budynków użyteczności publicznej. Łuck natomiast doświadczył ataku, w wyniku którego zniszczony został dom mieszkalny.

W obliczu zagrożenia - wzmożona gotowość powietrzna

W związku z intensywnymi atakami ze strony rosyjskiego lotnictwa, władze zdecydowały się wyprowadzić myśliwce w alarmowy stan gotowości, by zapewnić ochronę nie tylko Ukrainie, ale także granicom Polski. Sytuacja pozostaje niezwykle napięta, a kolejne dni mogą przynieść dalsze niepokoje.