Kraj

Znakomite ostrzeżenie! Czy Karol Nawrocki zasługuje na prezydenturę Gdańska?

2024-10-22

Autor: Tomasz

Karol Nawrocki, aktualny szef IPN i kandydat PiS na prezydenta Gdańska, ma licznych przeciwników. Mariusz Wójtowicz-Podhorski, były kierownik Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, podzielił się niezwykle kontrowersyjnymi opiniami na temat Nawrockiego, oskarżając go o mobbing i instrumentalne traktowanie historii dla osobistych celów. W rozmowie z dziennikarzami Wirtualnej Polski, Podhorski stwierdził, że Nawrocki nie miał zainteresowania wykopaliska na Westerplatte, a jego jedyną troską wydawało się zdobywanie mediów i promocja własnej osoby.

Uznałem, że muszę ujawnić prawdę o Nawrockim, by nie ostrzegać społeczeństwa, kiedy będzie już za późno na jakiekolwiek reakcje, - wyjaśnia Podhorski. Jego głosy krytyki nie ograniczają się tylko do Nawrockiego, ale także dotykają działań Piotra Glińskiego, wicepremiera odpowiedzialnego za kulturę, którego działania wobec Westerplatte ocenił jako oparte bardziej na osobistych animozjach niż na trosce o historię.

Podczas gdy na Westerplatte odkryto ludzkie szczątki i artefakty, Nawrocki preferował wydanie pieniędzy na wydarzenia promocyjne zamiast na badania archeologiczne, które były kluczowe dla zrozumienia tej historycznej lokalizacji.

Nawrocki jawi się jako intrygant, człowiek nastawiony na autopromocję, fałszywy i łatwy do wyprowadzenia z równowagi. - Podnosi Podhorski, dodając, że Nawrocki często unikał odpowiedzialności, zostawiając zaproszenia na spotkania bez zaangażowania swoich podwładnych.

Z perspektywy czasu, obrazy Nawrockiego porównuje się do Franka Underwooda z serialu "House of Cards" - polityka, który nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć cel. Jego ambicje nie kończą się jednak na Gdańsku - niektórzy sugerują, że jego apetyty sięgają nawet wyżej - na prezydenturę kraju.

Podczas rozmowy, Podhorski podkreślił, że celem Nawrockiego mogłoby być niejednokrotnie przehandlowanie historii Polski w celu realizacji prywatnych celów.

Gdańsk potrzebuje dobrego przywódcy, kogoś, kto rozumie, co znaczy dbać o historię. I nie jestem pewny, czy Nawrocki jest w stanie to uczynić, - konkluduje Podhorski.

W obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich w Gdańsku, warto zastanowić się, czy Nawrocki rzeczywiście ma potencjał, by być beneficjentem poparcia dla PiS, czy może warto spojrzeć w kierunku innych kandydatów, którzy postawią na prawdziwe wartości historyczne i etyczne.