Zwolennicy ROW-u w szoku! "Czas na Kosiniaka-Kamysza!"
2025-06-07
Autor: Michał
Rybniccy kibice mieli nadzieję na emocjonujące starcie z Falubazem po zaciętej rywalizacji w Zielonej Górze, gdzie ROW przegrał zaledwie 48:42. Spotkanie zapowiadało się ekscytująco, biorąc pod uwagę szansę na punkty bonusowe i walkę o fazę play-off.
Niestety, Falubaz całkowicie zdominował rybniczan, a zdobycie zaledwie jednej serii przez gospodarzy mówi samo za siebie!
Kibice wyrażają frustrację
Po kolejnym rozczarowującym występie, kibice nie kryli swojego niezadowolenia na mediach społecznościowych. W swoim wpisie odnotowali: "Brawo Innpro ROW Rybnik! Huk upadku naszych marzeń o zwycięstwie słychać było aż na Pomorzu. To katastrofa! Więcej betonu! Na następny mecz dzwońcie do Kosiniaka-Kamysza, może pożyczy Wam Leopardy!".
Krytyka braku logiki
Zagorzali zwolennicy zauważyli również, że w drużynie brakuje logicznego myślenia. Jak kontynuowali, "Mając trzech zawodników, którzy potrafią jeździć pod koło, robicie tor pod jednego? Nawet z Pedersenem, jeśli reszta nie daje rady, ciężko wygrać mecz! Jaka to logika?".
Młodzież na czołowej pozycji?
Nie poprzestali na tym, apelując o większe wsparcie dla formacji juniorskiej, która zdecydowanie nie zachwyca w tym sezonie. "Czy ktoś pracuje z tymi chłopakami? Pomaga? Czy tylko ich zniechęcają? Może czas zatrudnić kogoś, kto z nimi poprowadzi treningi, żeby poprawić ich psychikę?".
Gdzie zniknął atut toru?
Na stronie "Zielono1932Czarni" fani zadali pytanie o rolę toromistrza, który odpowiada za przygotowanie toru. Po porażce z Falubazem, ROW odnotował trzecią domową przegraną w tym sezonie, a swoją ostatnią wygraną zaliczyli w inauguracyjnym meczu w kwietniu.
"Jak to jest, że potrafią jeździć dobrze na wyjeździe, a u siebie wbijają głowę w mur? Gdzie jest atut toru?" - pytali, wskazując na różnice w formie drużyny.
Następne wyzwanie w Wrocławiu
ROW następne zawody rozegra w Wrocławiu przeciwko Betard Sparcie, a kibice mają nadzieję, że zespół się ogarnie i wyciągnie wnioski z dotychczasowych porażek. "Będziemy wspierać zawodników, ale czas na zmiany!" - podsumowali z determinacją.