Rozrywka

Zwycięzca Eurowizji ujawnia swoje emocje: „Przykro słyszeć o konflikcie Justyny Steczkowskiej” [WYWIAD]

2025-06-05

Autor: Michał

Johannes "JJ" Pietsch, zwycięzca Eurowizji 2025, dzieli się swoimi refleksjami po triumfalnym powrocie do domu. W rozmowie z JastrząbPost.pl przyznał, że wciąż nie może uwierzyć w swoje osiągnięcie.

„Czuję wielką radość, że mogłem reprezentować Austrię i przywieźć to zwycięstwo. To dla mnie niesamowity prezent. Każdego ranka, widząc statuetkę Eurowizji, myślę sobie: 'Czy to naprawdę się stało?'" – powiedział JJ. Zauważył również, jak ważne jest dążenie do swoich marzeń, zachęcając innych do wykorzystywania okazji, które mogą im się przytrafić.

W wywiadzie pojawił się również wątek konfliktu Justyny Steczkowskiej z TVP, który wybuchł po jej występie w Eurowizji. JJ wyraził swoją solidarność z polską artystką. "Przykro mi, że Justyna ma trudności z TVP. W moim przypadku współpraca z ORF układa się świetnie, cieszę się, że mogę do nich wrócić" – podkreślił.

JJ nie kryje swojej sympatii do Justyny. "Kocham ją, była dla nas jedną z najważniejszych osób podczas Eurowizji. Często słucham jej utworu 'Gaja' na Spotify, bo jest po prostu fenomenalny!"

W kontekście krytyki i hejtu, którędy następują nieustannie w świecie muzyki, JJ pokazuje dojrzałe podejście. "Każdy ma prawo do swojej opinii, i choć nie każdy musi lubić moją muzykę, to różnorodność gustów jest piękna. Ważne to szanować."

Przyznał też, że dorastał w otwartym środowisku, co pomogło mu w akceptacji siebie i radzeniu sobie z krytyką. „Znana mi otwartość sprawiła, że jestem taki, jaki jestem. Odpowiedź na hejt to szanowanie różnych opinii i dążenie do tworzenia sztuki, która łączy.”

JJ nie boi się też otwarcie mówić o swojej orientacji seksualnej, zaznaczając, że zawsze był sobą. „Nie miałem problemów z coming outem. Moja rodzina zaakceptowała mnie od razu, co daje mi siłę do dalszego działania w branży muzycznej.”

Na koniec artysta podzielił się swoimi planami na przyszłość. „Już niedługo wydałem nowe utwory, mam kilka niespodzianek w zanadrzu. Mam również zaplanowane koncerty. Chciałbym wrócić do Polski nie tylko za sprawą mojej muzyki, ale także przez swoje ulubione pierogi i gołąbki!” – dodał na koniec, śmiejąc się.