Zygmunt Solorz w obliczu kryzysu: jego dzieci zdradziły go w walce o imperium Polsatu
2025-02-27
Autor: Katarzyna
Zygmunt Solorz, twórca i właściciel potężnego imperium medialnego, nie ma wątpliwości: jego dzieci oszukały go w kluczowym momencie. Konflikt o sukcesję w firmie, który wzbudza emocje i niepokój, osiągnął nowe apogeum, a konsekwencje mogą być poważne dla jego biznesu.
Ostatnie wydania polskich mediów informowały o tym, że wycena jego firmy, Cyfrowego Polsatu, spadła o ogromne 2 miliardy złotych. Analitycy nie kryją zaniepokojenia – sytuacja w rodzinie Solorzów zaczyna być traktowana jako ryzyko, które wpływa na całą grupę.
W wywiadzie Zygmunt Solorz przyznał, że konflikt z dziećmi narastał przez miesiące, a ujawnienie sprawy w mediach pozostawia ślad nie tylko na jego relacjach rodzinnych, lecz także na rynku. Jak powiedział: "To nie jest dobre dla biznesu. Zabrakło tutaj mądrości ludzkiej. Moje dzieci poszły z naszymi sprawami do mediów, a to szkodzi spółce, czyli tak naprawdę nam wszystkim."
Sprawa stała się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy sąd w Liechtensteinie wyznaczył kuratora do TiVi Foundation, przez którą Solorz kontroluje swoje najważniejsze aktywa. Jak zdradza, mimo zamieszania, nie zmienia to jego statusu jako założyciela i beneficjenta fundacji. Przypomina, że problem z zarządzaniem pojawił się, gdy jego dzieci zaczęły domagać się większych uprawnień.
"Gdyby oni wyszli z konkretną propozycją, to byłoby to załatwione po ludzku. Ja zawsze chciałem przekazać dzieciom zarządzanie w odpowiednim czasie, ale okazało się, że chciały to zrobić znacznie wcześniej, niż planowałem" – stwierdził.
Podczas wywiadu Solorz zdradził, że podpisana umowa z dnia 2 sierpnia, która miała oddać kontrolę nad fundacją jego dzieciom, okazała się pułapką. "Dzieci mnie oszukały. Pismo, które mi przedstawiono, było skomplikowane i wprowadziło mnie w błąd – zapewniał.
Sytuacja wygląda na skomplikowaną, a wielu obserwatorów zadaje sobie pytanie, w jaki sposób ten konflikt wpłynie na przyszłość Cyfrowego Polsatu. Beyond, Solorz ma nadzieję, że w przyszłym roku sprawa zakończy się pozytywnie, a jego rodzina zdoła uzyskać porozumienie.
Jednakże nie można zignorować faktu, że spór ten może doprowadzić do jeszcze większych podziałów w rodzinie, co w efekcie negatywnie odbije się na całej grupie. Czy Zygmunt Solorz będzie w stanie wybaczyć swoim dzieciom i wrócić do wspólnego biznesu? Czas pokaże, a sytuacja z dnia na dzień staje się coraz bardziej napięta.