100 milionów dolarów w dymie. Dramat Rosjan po atakach ukraińskich
2025-02-07
Autor: Ewa
Ukraińska armia może ogłosić kolejny wielki sukces. Udało im się zestrzelić wyrzutnię systemu rakietowego Buk-M3, co stanowi kolejny spektakularny atak na ten kluczowy element rosyjskiej obrony. Wcześniej zniszczono również rzadki radar 9S36M, wart 40 milionów dolarów, co znacząco osłabiło możliwości Rosjan. W sumie, podczas ostatnich trzech ataków, ukraińskie siły zniszczyły broń wartą ponad 100 milionów dolarów, co prowadzi do poważnych strat w rosyjskim arsenale.
Zaledwie kilka systemów Buk-M3 znajduje się na terytorium Ukrainy, a ich utrata to duży cios dla Putina. Co ciekawe, jeden radar może obsługiwać aż sześć wyrzutni Buk-M3, więc jego zniszczenie znacząco utrudnia Rosjanom prowadzenie skoordynowanego ostrzału. Jak wskazują analizy, ukraińskie ataki były przeprowadzane nie tylko za pomocą potężnych wyrzutni HIMARS, ale również za pomocą tani i efektywnych dronów kamikadze.
System Buk-M3, wprowadzony do użytku dopiero w 2015 roku, został zaprojektowany do zwalczania różnych celów powietrznych, takich jak samoloty i drony. Każda z wyrzutni może wystrzeliwać do 12 pocisków 9M317M, które są w stanie poruszać się z prędkością 3600 km/h.
Rosjanie stracili kluczowe zdolności detekcji dronów i pocisków, co stanowi kolejne zagrożenie dla ich obronności. Zgodnie z doniesieniami, straty w tym zakresie mogą mieć katastrofalne skutki, szczególnie przy potencjalnym wprowadzeniu do walki myśliwców F-16, co dałoby Ukrainie ogromną przewagę.
W ciągu ostatniego miesiąca ukraińskie siły uderzyły w kilka cennych rosyjskich systemów odpowiedzialnych za wykrywanie powietrznych zagrożeń. Uderzenia miały miejsce nie tylko w obwodach Kursk, Charków i Donieck, ale także na Krymie i przy zachodniej części Morza Czarnego.
Jeśli ukraińscy żołnierze zdołają przesunąć się dalej na północ i wschód rosyjskiego obwodu kurskiego, ich artyleria będzie w stanie zagrozić całemu obwodowi, co przyniesie ogromne problemy dla armii Kremla. Możliwość odbicia terytoriów zagroziła nie tylko rosyjskiej armii, ale również stabilności regionu.
Nie jest to pierwszy raz, gdy Ukraina zaskakuje rosyjską armię swoimi zdolnościami ofensywnymi. Z każdym nowym atakiem, sytuacja na froncie staje się coraz bardziej napięta, co wzbudza obawy na Kremlu. Rosjanie już teraz muszą zmagać się z około 30000 żołnierzy, którzy zostali straceni od początku konfliktu.
Jak dalej potoczy się sytuacja? Czy Ukrainie uda się wykorzystać swoje przewagi? Jedno jest pewne - wojna w Ukrainie wciąż trwa, a każdy dzień przynosi nowe niespodzianki i dramatu.