15 października – datą, która przyniosła nadzieję i rozczarowanie. Polska to nie tylko Donald Tusk
2024-10-12
Autor: Michał
15 października 2023 roku na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Razem z przyjaciółmi z inicjatywy Wschód obserwowaliśmy wyniki wyborów w telewizji. Odliczaliśmy sekundy do ogłoszenia historycznej godziny 21:00. Kiedy usłyszałam radosne okrzyki: „Udało się!”, nie mogłam powstrzymać łez radości i ulgi. W mojej głowie powtarzałam jak mantrę: „Teraz wszystko będzie możliwe!”
Niemal rok później przeglądam zdjęcia z tamtej nocy i uśmiecham się, widząc siebie pełną nadziei. Nie wiedziałam jednak, że nadchodzący rok stanie się najtrudniejszym czasem mojego aktywizmu. Jakie tak naprawdę znaczenie ma dla nas ta rocznica? Jak wygląda nasza demokracja po roku od wyborów, które przyniosły najwyższą frekwencję w historii? Czy te wybory były prawdziwym zwycięstwem, czy może tylko iluzją?
Zamiast cieszyć się reformami czy wzrostem naszych praw, przez ostatnie 12 miesięcy doświadczaliśmy rozczarowania. Kluczowe kwestie, takie jak ochrona zdrowia czy zmiany klimatyczne, wciąż czekają na konkretną odpowiedź. Rząd Donalda Tuska kontynuuje politykę, która jedynie zmienia estetykę, a nie treść rządzenia. Mimo wielkich oczekiwań, nasze marzenia zostały odłożone na bok.
Nie możemy jednak tego akceptować. Mój entuzjazm coraz bardziej ulegał wypaleniu. Dlaczego wciąż słyszymy wymówki? Dlaczego nic się nie zmienia? Rządzący, okazując swoją arogancję, zapominają o tych, którzy ich tam umieścili – wyborcach, którzy marzą o innej rzeczywistości. W ciągu ostatnich lat zebraliśmy siły, aby obstawać przy naszych prawach, walczyć o naszą przyszłość. To my, młodzi, wykazaliśmy się odwagą w obliczu kryzysu i wojny na Ukrainie.
Teraz musimy przypomnieć sobie nasze marzenia i zacząć budować coś nowego. Uwadze rządzących umknęła najważniejsza lekcja z 15 października - musimy walczyć o to, co dla nas ważne. Chociaż wielu obaw było uzasadnionych, nie możemy pozwolić, by politycy nadal ignorowali nasze potrzeby. Zjednoczona Prawica przestała być naszym największym zagrożeniem. Nowa władza zdaje się nie wiedzieć, jak odpowiedzieć na nasze oczekiwania.
Przyszedł czas, by społeczeństwo obywatelskie ponownie wkroczyło do gry, z konkretną wizją przyszłości. Może warto stać się zmorą dla tej nowej ekipy i wyegzekwować zmiany, które zaczęły się 15 października. Polacy i Polki zasługują na lepsze życie, i to my musimy o to walczyć. Rok temu odważyliśmy się zmienić zasady gry, a teraz jest moment, by zrobić to po raz kolejny.