Kraj

15 zł za dodatkowe sztućce?! Oburzenie w sieci! Restaurator tłumaczy swoją decyzję

2025-07-15

Autor: Andrzej

Skandal w restauracji "Chata Ducha Gór"!

W mediach społecznościowych zawrzało po ujawnieniu zdjęcia menu z restauracji "Chata Ducha Gór" w Szklarskiej Porębie. Dodatkowy talerz lub sztućce za 15 zł? To zaskoczyło wielu klientów i wywołało falę oburzenia.

Influencer kulinarny, Bartosz Kopica, podzielił się skandalicznym zrzutem, wskazując na dodatkowe opłaty, które restauracja zaczęła pobierać za wydawany talerzyk lub sztućce.

Dlaczego 15 zł za dodatkowy talerz?

Restauracja przyznaje, że dodatkowa opłata dotyczy tylko przypadków, gdy klienci dzielą się daniem. Właściciel, Marcin Majchrzak, argumentuje, że wcześniejsze doświadczenia z rodzinami przynoszącymi własne napoje i zamawiającymi tylko jedno danie, zmusiły go do wprowadzenia tej nowości.

"Chciałem zapewnić wysoką jakość obsługi zarówno dla gości, którzy przychodzą tylko na szybki posiłek, jak i dla tych, którzy chcą spędzić czas, celebrując obiad. Niestety, niektórzy zaczęli nadużywać promocji," mówi właściciel.

Reakcje internautów: głosy oburzenia!

W komentarzach na Facebooku użytkownicy wyrażają swoje oburzenie, nazywając działania restauracji pazernością. Niektórzy zauważają, że 15 zł to zbyt dużo za dodatkowe sztućce, a inni twierdzą, że takie opłaty uderzają w rodziny z dziećmi.

"Nie chcemy waszej darmowej kawy!" – podnoszą niektórzy komentatorzy, odnosząc się do faktu, że do każdego posiłku klienci mogą otrzymać kawę gratis.

Właściciel broni swojego stanowiska

Majchrzak, który w branży gastronomicznej działa od 1998 roku, podkreśla, że nowa zasada zrzesza klientów i pozwala na dłuższe doświadczenie kulinarne. Co więcej, zaznacza, że opłata została wprowadzona dopiero w tym sezonie.

"Nie doliczam opłaty automatycznie, a klienci są o tym informowani. Nie dotyczy to przystawek ani innych robót kuchennych. Po godzinie 17:00, gdy obowiązuje promocja, dodatkowe talerze nie są już płatne," dodaje.

Restauracja w obliczu kryzysu?

Majchrzak zauważa, że zespół restauracji składa się z pięciu kucharzy i kolejnych pięciu kelnerów, a codzienne wydatki na personel sięgają 5-6 tysięcy złotych. Zmiany w kosztach pracy wpływają również na wprowadzenie nowych zasad.

"Jak mamy normalnie funkcjonować, gdy goście nadużywają promocji? Chciałem pomóc osobom z mniejszym budżetem, ale obecne zachowania klientów zmusiły mnie do działań," podsumowuje właściciel.