41-latek przeszedł udar podczas zakupów. Zaskakujące odkrycie o jego mózgu
2024-08-23
Autor: Tomasz
Marcin Stachowiak z Kłecka wyszedł na zakupy, ale szokująco szybko zarówno on, jak i jego bliscy zrozumieli, że coś jest bardzo, bardzo nie tak. Po chwili okazało się, że potrzebuje pilnej pomocy medycznej. 41-latek padł ofiarą udaru mózgu, który najpierw sparaliżował jego lewą strona twarzy, a potem doprowadził do poważnych konsekwencji zdrowotnych.
1. Straszliwy moment w sklepie
Gdy Marcin wyszedł ze sklepu, nie był w stanie wsiąść na rower. Kolega, który zauważył jego trudności, próbował pomóc, jednak Marcin nie był w stanie go rozpoznać. Jego lewa strona twarzy zaczęła się wykrzywiać, co już wzbudziło niepokój przechodniów. Natychmiast wezwano karetkę, a po przybyciu do szpitala zdiagnozowano rozległy niedokrwienny udar mózgu.
Jak informują lekarze, udar mózgu może być spowodowany nie tylko przez zatory, ale również przez wysokie ciśnienie krwi, otyłość czy nadmiar cholesterolu. Zdrowie Marcina poddane jest dokładnej analizie.
"To był szok dla całej rodziny – widzieć bliską osobę, która nagle traci kontakt z rzeczywistością i przestaje nas rozpoznawać" – przyznaje bliski mężczyzny, apelując o pomoc w zebraniu funduszy na kosztowną rehabilitację.
Skutkiem udaru jest prawostronny paraliż. Dodatkowo pojawiła się konieczność operacji serca, co znacznie komplikuje jego sytuację.
"Marcin to wyjątkowy człowiek, oddany ojciec i brat, któremu zawsze można było zaufać" – dodaje rodzina, wzywając do wsparcia.
2. Walka o powrót do normalności
Dzięki intensywnej rehabilitacji Marcin uczynił postępy i nauczył się chodzić, jednak jego stan nadal wymaga stałej opieki. Na co dzień boryka się z ogromnymi trudnościami w porozumiewaniu się oraz dużymi potrzebami codziennymi, co wpływa na jego życie oraz relacje rodzinne.
Jego sześciolatek, Filip, bardzo przeżywa obecny stan taty. Marcin tęskni za czasem spędzonym z synem, co dodaje jeszcze więcej ciężaru do ich sytuacji.
Dotychczas zebrano ponad 7 tys. złotych, ale do celu brakuje jeszcze aż 80 tys. zł. Rodzina podkreśla pilną potrzebę turnusów rehabilitacyjnych, które mogłyby znacznie pomóc Marcinowi w procesie zdrowienia, ale koszt takiej rehabilitacji jest poza ich możliwościami finansowymi.
"Potrzebujemy wsparcia, aby Marcin mógł wrócić do siebie i znów stać się w pełni obecny w życiu swojego syna. To nie tylko kwestia zdrowia, ale także normalności, która dla nas wszystkich jest tak ważna" – apelują bliscy mężczyzny.