7-letnia córka Sylwii Bomby zarabia na Instagramie! "Nie widzę w tym nic złego"
2025-03-12
Autor: Piotr
Sylwia Bomba, znana influencerka, otwarcie mówi o swojej 7-letniej córce, Tosi, która zaczyna swoją przygodę z mediami społecznościowymi. W rozmowie przyznała, że każdy rodzic w swoim sumieniu powinien wiedzieć, co jest najlepsze dla swojego dziecka. Często spotyka się z pytaniem: "Czy uważasz, że to dobrze, że pokazujesz Tosię w Internecie?" - na co odpowiada: "Nie wiem".
Sylwia zauważa, że być może w przyszłości Tosia zyska dzięki temu, co robi w młodym wieku, a może spędzi swoje dorosłe życie na procesach sądowych, wzorem niektórych amerykańskich nastolatków. "Czas pokaże, na razie działam intuicyjnie i nigdy jej do niczego nie zmuszam" - dodaje.
Ważnym aspektem jest to, że Sylwia odłożyła już pieniądze na przyszłe studia Tosi. Co zaskakujące, większość tych pieniędzy pochodzi z reklam, w których uczestniczyła jej córka. Kobieta podkreśla, że jeśli Tosia bierze udział w reklamach, to wszystkie zarobione pieniądze odkłada na jej konto. Sylwia miała zamiar regularnie wpłacać na jej konto określoną kwotę miesięcznie, a po tragicznym odejściu ojca Tosi, do funduszu córki dołączyła renta po zmarłym oraz świadczenie 800+.
"Z tych pieniędzy nie korzystam, póki nie muszę" - zaznaczyła. Tosia zaczęła swoją karierę reklamową w wieku dwóch lat i ośmiu miesięcy, biorąc udział w reklamie proszku do prania, a dochody z tej kampanii również trafiły na jej konto. Sylwia twierdzi, że nie widzi w tym nic złego. "Musiałam o nią zadbać na każdą okoliczność" - kończy.
Niektórzy eksperci przestrzegają rodziców przed ryzykiem związanym z publicznym eksponowaniem dzieci w Internecie, podkreślając potencjalne długoterminowe konsekwencje. Jednak dla Sylwii decyzja o udziale Tosi w mediach społecznościowych jest zgodna z jej przekonaniami i wartościami rodzinnymi.