90-letni pan Marian zainwestował w fotowoltaikę i jest rozczarowany!
2025-05-02
Autor: Tomasz
Pan Marian, 90-letni emeryt, podzielił się swoją niestety smutną sytuacją dotyczącą instalacji paneli fotowoltaicznych. W ciągu dwóch lat przekazał do sieci o 4000 kWh energii więcej, niż sam pobrał. Jak się okazuje, energię tę przechowuje PGE.
Zgodnie z nowym systemem rozliczeń net-billing, wprowadzonym w 2022 roku, prosumenci oferują swoje nadwyżki energii, ale nie otrzymują za to żadnej kwoty. Pozwoliło to na sprzedawanie energii w formie depozytu, ale niestety, po roku rozliczeniowym tylko 20% jest zwracane.
Pan Marian wyraża swoje niezadowolenie i pyta, co się dzieje z pozostałą energią, która pozostaje w sieci. Czuje się oszukany przez system i wierzy, że takich jak on jest na pewno tysiące.
Rozliczenia energii są skomplikowane - prosumenci otrzymują jedynie stawkę netto za odsprzedaną energię, a przy zakupie muszą pokryć dodatkowe koszty, takie jak obrót, dystrybucja i VAT. To prowadzi do frustracji i zniechęcenia do dalszych inwestycji.
W połowie ubiegłego roku rząd wprowadził zmiany, dając możliwość wyboru między różnymi metodami rozliczeń. Jednak w praktyce nadal wiele osób odczuwa negatywne skutki wprowadzonych regulacji.
Dla pana Mariana to poczucie oszustwa jest tym bardziej bolesne, bo zainwestował aż 25 tysięcy złotych, licząc, że z fotowoltaiki uda się poprawić jego sytuację finansową.
To ostrzeżenie dla innych, których zakupy paneli słonecznych mogą się okazać równie nieopłacalne. Cała sprawa rzuca cień na przyszłość energetyki odnawialnej w Polsce.