Alarm w polskim przemyśle chemicznym: Czy polskie firmy mają szansę przetrwać?
2025-02-11
Autor: Agnieszka
Związek zawodowy czołowego producenta sody w Europie, Qemetica Soda Polska, bije na alarm. Do Polski napływa coraz więcej produktów z Turcji, co stwarza zagrożenie nie tylko dla krajowego przemysłu, ale także wspiera rosyjską agresję na Ukrainę.
Warto zauważyć, że turcy działają w mniej restrykcyjnych warunkach środowiskowych niż polskie firmy, co pozwala im oferować atrakcyjniejsze ceny. Ich tania produkcja znacznie odbiega od unijnych standardów, które wiążą się z kosztami emisji CO2 i regulacjami związanymi z ESG (Environmental, Social and Governance).
Ostatnie wydarzenia w fabryce w Janikowie, gdzie wstrzymano produkcję na siedem dni, są pretekstem do dyskusji o narastających problemach polskiego sektora chemicznego. Rośnie nierówna konkurencja, a koszty operacyjne stają się coraz bardziej dotkliwe. Jak informuje spółka, brak zmian może prowadzić do dalszych ograniczeń produkcji w innych zakładach.
Co więcej, związki zawodowe zauważają, że w produkcji sody wykorzystywane są ogromne ilości węgla, którego ceny są obecnie niskie dzięki dostawom z Rosji. Po utracie europejskiego rynku, Rosja zaczęła zwiększać sprzedaż węgla do Turcji, co pośrednio wspiera rosyjską agresję na Ukrainę.
Z tego powodu związki zawodowe apelują do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o wprowadzenie sankcji na turecką grupę Ciner, aby chronić polski rynek przed nieuczciwą konkurencją i zapobiec destabilizacji sektora. Włodzimierz Jóźwiak z OPZZ podkreśla, że sytuacja jest nad wyraz poważna i wymaga zdecydowanej reakcji.
W swoich postach do ministrów związkowcy wskazują na konieczność ograniczenia tureckiego eksportu, co mogłoby przyczynić się do poprawy sytuacji w polskim sektorze chemicznym. Podkreślają, że dyskutowane kwestie są kluczowe dla przyszłości branży, a także dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.
Soda kalcynowana produkowana w polskich i niemieckich zakładach Qemetiki jest dostarczana do setek klientów, w tym kluczowych producentów szkła. Aż połowa globalnej produkcji sody kalcynowanej jest wykorzystywana w przemyśle szklarskim.
Czy polski przemysł chemiczny przetrwa tę trudną próbę? Czy rząd podejmie kroki, aby pomóc w ochronie krajowego rynku przed zagraniczną konkurencją? Czas pokaże, ale sytuacja wymaga natychmiastowej uwagi!