Alarmujące dane z ZUS: Coraz więcej Polaków zadłużonych!
2025-03-10
Autor: Katarzyna
Najnowsze informacje dotyczące zadłużenia w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) z dnia 31 grudnia 2024 roku budzą niepokój. Liczba aktywnych płatników składek skurczyła się, a zadłużenie wzrosło do najwyższego poziomu w historii – aż 21,1 miliarda złotych! To o 8,1 proc. więcej niż przed rokiem.
Ekspert dr Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych, podkreśla konieczność pełniejszej analizy tego zjawiska. „Liczba zadłużonych przedsiębiorców jest alarmująca, co możemy prześledzić na podstawie zmieniającej się struktury populacji dłużników. Interesujący byłby podział według wysokości zadłużenia – czy dominują drobne kwoty, czy może przedsiębiorstwa z większymi długami?” – zaznacza.
Dr Sylwia Pieńkowska-Kamieniecka z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie dodaje, że niemal 28 proc. aktywnych płatników składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe zmaga się z długami wobec ZUS. „Zadłużenie przedsiębiorstw może prowadzić do problemów na rynku pracy, zwolnień oraz upadków firm. Jest to bardzo poważny problem” – twierdzi.
Zgodnie z danymi ZUS, przeciętne zadłużenie na jednego płatnika rośnie, co jest dodatkowym powodem do niepokoju. Wzrost zadłużenia o 1,5 miliarda złotych, co stanowi 0,6 proc. PKB, może nie wydawać się alarmujący w szerszej perspektywie, ale dla wielu przedsiębiorstw ten dług może zadecydować o ich przetrwaniu – przestrzega ekspert.
Warto również wspomnieć, że w 2023 roku dotacja do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wyniosła aż 52 miliardy złotych, co stanowi wzrost o 34 proc. w porównaniu do roku poprzedniego. Taki wzrost jest wynikiem właśnie rosnącego zadłużenia płatników, co w dłuższej perspektywie może wpływać na wszystkich obywateli.
Co gorsza, 2024 rok to pierwszy rok, w którym znów obowiązywała tzw. opłata prolongacyjna, co oznacza, że dłużnicy mogą rozłożyć swoje zadłużenie na raty bez naliczania odsetek. To może być jedynym ratunkiem dla wielu przedsiębiorców.
Jak wynika z danych ZUS, w ubiegłym roku złożono ponad 93 tysiące wniosków o układ ratalny, co może sugerować, że przedsiębiorcy są coraz bardziej świadomi swoich problemów i chcą z nimi walczyć. Warto ocenić, że skuteczność zawieranych umów ratalnych wynosi ok. 60 proc, co zwiastuje lepsze przygotowanie wnioskodawców.
Ekspert dr Pieńkowska-Kamieniecka zauważa również, że przedsiębiorcy, którzy zadłużeni są, ale regulują płatności, są traktowani na równi z tymi, którzy nie mają długów, co umożliwia im korzystanie z zasiłków chorobowych i macierzyńskich. To z pewnością zachęca ZUS do ułatwiania dostępu do układów ratalnych, a tym samym do odzyskiwania zaległych należności.
Czy zatem Polska stoi przed falą bankructw? Jak wiele firm będzie w stanie wyjść z kryzysu na prostą? To pytania, które niepokoją nie tylko ekonomistów, ale również zwykłych obywateli.