Alarmujące sygnały dla Polski! Wyjątkowy wyciek dokumentów NATO!
2025-06-11
Autor: Ewa
Szczyt NATO w Hadze: Co nas czeka?
W dniach 24-25 czerwca odbędzie się kluczowy szczyt NATO w Hadze, który może zaważyć na przyszłości bezpieczeństwa w regionie. Chociaż treść dokumentu, który wyciekł do mediów, może jeszcze ulec zmianie, to jego aktualna, zaledwie jednostronicowa wersja, znacząco różni się od fosforyzującego, rozbudowanego komunikatu z zeszłego roku, dotyczącego długoletniego wsparcia dla Ukrainy.
Priorytet: Wydatki na obronność
Tegoroczny dokument koncentruje się niemal wyłącznie na drastycznym wzrośnie wydatków zbrojeniowych. Państwa członkowskie mają zobowiązać się do podniesienia obecnego progu wydatków obronnych z 2% PKB do co najmniej 3,5% do roku 2032. Dodatkowo, przewidziano przeznaczenie 1,5% PKB na infrastrukturę, ochronę granic, i przygotowanie obywateli na ewentualne kryzysy.
Niepokojące braki w deklaracji!
Jednak w projekcie zabrakło kluczowych zapisów, które wcześniej wzbudzały nadzieję. Nie ma wzmianki o przyszłym członkostwie Ukrainy w NATO ani obietnicy przekazywania Kijowowi 40 miliardów dolarów rocznie na pomoc wojskową. Ostatnio była mowa o 100 miliardach euro na pięć lat, które po sprzeciwie części krajów członkowskich zamieniono na 40 miliardów rocznie.
Turbulencje w unijnej pomocy dla Ukrainy
Wcześniejsze plany Unii Europejskiej na wsparcie wojskowe dla Ukrainy o wartości 40 miliardów euro także spełzły na niczym, z powodu oporu ze strony niektórych krajów, w tym Włoch, Francji i Hiszpanii.
Rosja jako zagrożenie dla Europy
W draftcie pojawia się także definicja Rosji jako 'zagrożenia' dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego, choć wiele państw starało się włączyć mocniejsze sformułowania. W przeciwieństwie do ubiegłego roku, brak jest jednak wskazania, że Rosja prowadzi 'agresywną wojnę imperialną' przeciwko Ukrainie, co również może budzić niepokój.
Krótka sesja, by uniknąć kontrowersji
Szczyt ma być krótki, a obecny sekretarz NATO, Mark Rutte, wskazał, że możliwe przyjęcie zobowiązań zwiększających wydatki obronne, wynikających z presji ze strony byłego prezydenta USA, Donalda Trumpa, może zdominować dyskusje, co w konsekwencji ma za zadanie utrzymać pełne zaangażowanie USA w sprawy europejskiej obrony.
Obserwując te wydarzenia, Polska i inne kraje są zobowiązane wzmocnić swoje przygotowania w obliczu rosnących zagrożeń.