Aleksander Milwiw-Baron wspomina zmarłą babcię. Wzruszające słowa artysty
2025-05-03
Autor: Marek
Zatrważająca strata w życiu Aleksandra Milwiw-Barona
Aleksander Milwiw-Baron dzieli się osobistym smutkiem po odejściu ukochanej babci, Marleny Milwiw, która zmarła w wieku 93 lat. Wzruszający post artysty poruszył wiele serc.
Wspomnienie pełne miłości i wdzięczności
„Moja ukochana Bapcia Marlena była dla mnie nie tylko babcią, ale także najwspanialszą przyjaciółką. Zawsze mnie wspierała i nigdy nie oceniała. Była kobietą z klasą, pełną wiedzy i wartości, które ukształtowały mój charakter” – napisał Aleksander.
Niezłomna siła w obliczu tragedii
Baron przypomniał o trudnym wydarzeniu, jakim była śmierć jej męża, a jego dziadka. Musiała stanąć na scenie i zagrać spektakl, mimo osobistego bólu. „Po otrzymaniu wiadomości o jej odejściu, miałem 5 minut na przygotowanie się do występu. Serce mi pękało, ale wiedziałem, że muszę zagrać dla niej” – wyznał artysta.
Osobiste refleksje po stracie
„Moje serce wciąż płacze, ale czuję, że mam przy sobie najwspanialszego anioła. Będę Cię kochać i wspominać moim wnukom. Jestem dumny, że mogłem być Twoim wnukiem” – zakończył wzruszający post.
Głos wsparcia i zrozumienia
Reakcje innych artystów i bliskich były natychmiastowe. Sandra Kubicka, obecna żona Barona, również podzieliła się swoimi przemyśleniami, podkreślając, jak trudne jest łączenie pracy w telewizji z osobistym cierpieniem. „To jest brzydka strona tej pracy. Trudno jest myśleć o wykonaniu obowiązków, gdy serce jest złamane” – stwierdziła.
Silna postawa i wsparcie w trudnych chwilach
Kubicka wyraziła podziw dla dzielności Milwiw-Barona w obliczu tej tragedii. „Trzymasz się bardzo dzielnie. To, co napisałeś, pokazuje, że nie wszystko jest tak proste, jak się wydaje” – podsumowała.