Analiza nagrań ujawnia nowe fakty: Jak zginęła amerykańska aktywistka?
2024-09-12
Autor: Piotr
Najnowsze doniesienia wskazują na wiele nieścisłości w oficjalnych informacjach izraelskiej armii dotyczących okoliczności zastrzelenia amerykańskiej aktywistki Aysenur Eygi. W piątek na Zachodnim Brzegu, podczas protestu przeciwko ekspansji izraelskiego osadnictwa, 26-letnia kobieta została postrzelona w głowę.
Choć armia twierdzi, że doszło do tego nieumyślnie w wyniku "gwałtownych zamieszek", dziennik "Washington Post" dotarł do informacji wskazujących, że Eygi zginęła znacznie później, po zakończeniu konfrontacji.
Z relacji świadków wynika, że amerykańska aktywistka zginęła około 50 minut po kulminacyjnym momencie starcia, kiedy to demonstranci oddalili się od izraelskich żołnierzy. Co więcej, jak podaje dokumentacja wideo z protestu, Eygi znajdowała się około 200 metrów od najbliższego żołnierza i nie stanowiła zagrożenia, kiedy padł śmiertelny strzał.
Według informacji Agencji AP, kobieta zmarła shortly po przewiezieniu do szpitala w Nablusie, a o jej śmierci poinformowali lekarze. Pomimo tego, izraelska armia przez długi czas nie komentowała ustaleń dziennikarzy, którzy rozmawiali z 13 świadkami i analizowali ponad 50 nagrań z wydarzeń dnia.
Eygi miała brać udział w swoim pierwszym proteście na Zachodnim Brzegu. Jej koleżanki opisywały jej strach i zdenerwowanie związane z bliskością violentnych akcji, podczas gdy izraelscy żołnierze początkowo używali gazu łzawiącego, a następnie ostrzelali protestujących.
Jonathan Pollak, izraelski aktywista, który również był na miejscu, podkreślił, że praktyka używania ostrej amunicji stała się coraz bardziej powszechna od czasu nasilających się konfliktów w Strefie Gazy w 2023 roku.
Prezydent USA Joe Biden określił tragiczne wydarzenie jako "całkowicie nieakceptowalne" i podkreślił, że Izrael musi ponieść pełną odpowiedzialność. Amerykańskie władze, w tym sekretarz stanu Antony Blinken, ujawniły, że oczekują pełnego śledztwa w sprawie okoliczności śmierci Eygi.
Cotygodniowe protesty w Bejcie, które rozpoczęły się w 2021 roku w opozycji do nielegalnego osiedla, które niedawno uzyskało legalny status, skoncentrowały uwagę na brutalnych działaniach sił izraelskich. Lokalne organizacje broniące praw człowieka informują, że od początku protestów zginęło około 15 osób.
Sprawa Aysenur Eygi wzbudza międzynarodowe obawy i może wpłynąć na postrzeganie konfliktu izraelsko-palestyńskiego, skłaniając do refleksji nad etyką działań militarnych oraz ich konsekwencjami dla ludzi zaangażowanych w walkę o prawa człowieka.