Andrzej Duda i Donald Trump: Spotkanie, które zszokowało Polskę!
2025-02-24
Autor: Piotr
Kilka minut zamiast obiecanej godziny - to krótki obraz sobotniego spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z byłym prezydentem USA Donaldem Trumpem. Wydarzenie miało miejsce na konwencji konserwatystów w Stanach Zjednoczonych, a Duda przybył tam w dość nieformalny sposób, niejako ‘przy okazji’, co nie pozostaje bez znaczenia.
Obaj politycy z uśmiechami na twarzach pokazali kciuki w górę, a Trump określił Dudę mianem ‘fantastycznego przyjaciela’. Jednak to nie poprawiło sytuacji, gdyż spotkanie odbyło się z ogromnym opóźnieniem, a po długim oczekiwaniu, Duda miał szansę porozmawiać z Trumpem przez zaledwie kilka minut. "To dramatyczny cios dla wizerunku Polski na arenie międzynarodowej" - komentuje politolog prof. Agnieszka Kasińska-Metryka.
Warto zaznaczyć, że spotkanie zostało także obsługiwane na żywo przez Telewizję Republikę, która do tej pory relacjonowała wszystkie zagraniczne wyjazdy Dudy. Telewizja pokazała, jak polski prezydent czeka, krążąc po niewielkiej sali, co mogło stworzyć wrażenie nieporadności.
Prof. Kasińska-Metryka wskazuje na kolejny wymiar porażki dyplomatycznej: "Komunikacja niewerbalna, zwłaszcza czas, jest kluczowym elementem w relacjach politycznych. W tej sytuacji, czas, który prezydent Duda miał do dyspozycji, wyraźnie wskazuje na jego niską rangę w oczach Trumpa.".
Pojawia się obawa, że te wydarzenia mogą zaszkodzić wizerunkowi Polski. "Obecność Dudy u boku Trumpa miała być szansą, a okazała się kolejną klęską, która może wpłynąć na naszą pozycję międzynarodową" - zauważa politolog. W przeszłości Duda już raz znalazł się w niezręcznej sytuacji podczas spotkania z Trumpem w 2018 roku, co przyczyniło się do zaniżenia jego politycznego prestiżu.
Sytuacja stawia w trudnym świetle nie tylko prezydenta, ale i całe polskie władze. "To pokazuje realny stan relacji polsko-amerykańskich i obala mit o Trumpie jako przyjacielu Polski" - dodaje ekspertka. W obliczu tych wydarzeń, pojłmany wrażenie, że prezydent Duda jest bardziej w cieniu Trumpa, niż rzeczywiście bliskim aliantem.