Apple odda klientom 50 mln dolarów! Odkryj kulisy wielkiego skandalu technologicznego
2024-08-04
Autor: Andrzej
Skandaliczne klawiatury motylkowe
Problem dotyczył klawiatur motylkowych, montowanych w MacBookach produkowanych w latach 2015-2018. Wielu użytkowników wyrażało niezadowolenie, twierdząc, że klawiatury te są słabej jakości. Przyciski były mało responsywne, często się zacinały, co uczyniło korzystanie z laptopów uciążliwym, a momentami wręcz irytującym. Wielu użytkowników zaczęło głośno mówić o swoich problemach, podważając reputację jednego z najbardziej cenionych producentów na świecie.
Długa droga do ugody
Pozew został złożony już w 2018 roku, ale dopiero cztery lata później, w 2022 roku, sprawa znalazła finał w sądzie. Pomimo że Apple nadal twierdzi, iż ich klawiatury nie miały wad, zgodziło się na wypłatę zadośćuczynienia w wysokości 50 mln dolarów. Pieniądze te zostaną przeznaczone na rekompensaty dla niezadowolonych klientów.
Kto może liczyć na zwrot pieniędzy?
Wysokość zwrotu uzależniona jest od stopnia problemów, jakie napotkali użytkownicy i może wynosić od 50 do 395 dolarów. Pomimo że ugoda została podpisana w 2022 roku, wypłaty ruszą dopiero teraz. Niestety, odszkodowania otrzymają tylko ci klienci, którzy wzięli udział w pozwie zbiorowym. Dotyczy to głównie osób z Kalifornii, Florydy, Illinois, Michigan, New Jersey, Nowego Jorku oraz Waszyngtonu.
Co dalej z Apple? Przyszłość technologii
Oprócz rozwiązania problemów z klawiaturami, Apple nie przestaje zaskakiwać. Firma pracuje nad składanym iPhonem, który ma zadebiutować w najbliższych latach. Technologiczny gigant wierzy, że nowe innowacje pozwolą mu zrehabilitować się w oczach użytkowników i ponownie zdobyć ich zaufanie.
Czy w przyszłości Apple uniknie podobnych skandali? Czy nowe technologie, nad którymi pracują, przyniosą oczekiwane sukcesy? Jedno jest pewne – firma z Cupertino nadal będzie na czołówkach gazet, zaskakując nas swoimi kolejnymi krokami.