Sport

Aryna Sabalenka na samym dnie, ale zaskakujący zwrot akcji! Szokujące wieści dla Igi Świątek

2024-10-10

Autor: Marek

Na początku turnieju Aryna Sabalenka, mając zaledwie 26 lat, odnosi swoje 50. zwycięstwo w sezonie 2024, pokonując Katerinę Siniakovą. Ta wygrana miała jednak kluczowe znaczenie, ponieważ wiadomo było, że dotarcie do ćwierćfinału może pozwolić jej na detronizację Igi Świątek z pozycji liderki rankingu WTA. Zanim zawodniczki zagrają w WTA Finals, zostaną bowiem odjęte punkty za poprzednią edycję tego turnieju, co oznacza duże zmiany w rankingu.

Primadonna w tarapatach

Następnie Sabalenka zmierzyła się z Kazaszką Putincewą, jednak początek spotkania był dla niej koszmarem. W obliczu niskiego rankingu rywalki, Białorusinka wydawała się całkowicie bezradna, popełniając jeden błąd za drugim, podczas gdy Putincewa imponowała formą. Ostatecznie Sabalenka zdołała wygrać zaledwie jeden gem w pierwszym secie, co zakończyło się oszałamiającym wynikiem 6:1 dla Kazaszki.

Zerwanie z rutyną

Już w drugiej partii sytuacja momentalnie się zmieniła. Sabalenka znalazła w sobie odwagę i determinację, dzięki czemu wygrała seta 6:4. Kluczowym momentem było ósme źródło, kiedy wydawało się, że Putincewa może zakończyć spotkanie na swoją korzyść, jednak Sabalenka wykazała się silną wolą i obroniła się w kluczowym momencie.

Odnowiona pewność siebie

W trzecim secie Sabalenka pokazała swoją siłę, szybko uzyskując przewagę 3:0. Czuła się pewnie, pewnie serwując i przełamując rywalkę na jej własnym podaniu. Na 5:0 Kazaszka miała jednak szansę na uniknięcie przegranej, ale nie wykorzystała dwóch break pointów. Z kolei Sabalenka, korzystając z tej okazji, zakończyła spotkanie przy swoim pierwszym meczbolu, wygrywając po ponad dwóch godzinach emocjonującej rywalizacji.

Świat tenisa z zapartym tchem śledzi rozwój sytuacji, bowiem każda wygrana i każda przegrana w tym momencie sezonu ma ogromny wpływ na przyszłość zawodników i ich miejsca w rankingu. Jak potoczą się dalsze losy Aryny Sabalenki? Czy Iga Świątek zdoła obronić swoją pozycję, czy może czeka nas niespodziewany zwrot akcji w światającej się rywalizacji?