„Ballerina”: Nowa Królowa Akcji w Uniwersum Johna Wicka! Czy Odbierze Mu Życie? [RECENZJA]
2025-06-09
Autor: Anna
Zemsta na pierwszym planie
W nowym filmie „Ballerina” przenosimy się w świat Eve Macarro, której życie naznaczone jest tragiczną przeszłością. Po brutalnym morderstwie ojca, Eve rozpoczyna mordercze treningi, aby stać się kontraktową zabójczynią. To klasyczna historia o zemście, w której chłodna determinacja staje się kluczowym motywem, ale czy jest to wystarczające, aby przyciągnąć widza?
Zasady twardego świata
Akcja osadzona w uniwersum Johna Wicka zaskakuje na każdym kroku! Prawdziwy labirynt kontraktów i niebezpieczeństw sprawia, że nawet zwykła staruszka może kryć w swoim sercu mroczny sekret. „Ballerina” rozszerza tę koncepcję, wprowadzając nowe, czające się w cieniu zagrożenia, ale niestety, niektóre z antagonistycznych wątków mogą rozczarować. Kluczową rolę odgrywa sekta prowadzona przez tajemniczego Kanclerza, która została nakreślona dość płytko, zostawiając widza z wieloma pytaniami i niedopowiedzeniami.
Powroty, które cieszą oko
Cieszy powrót znanych postaci – Winston (Ian McShane) i Charon (Lance Reddick) dodają filmu smaku. Choć film wizualnie nie osiąga poziomu ostatnich odsłon „Johna Wicka”, zachowuje jednak charakterystyczną neonową estetykę. Kolorowe tło akcji, podbite wyrazistą ścieżką dźwiękową sprawiają, że film wciąga od pierwszej sekundy.
Zarzwiane bijatyki i zwięzły czas trwania
Mimo że zależy nam na starciach pełnych akcji, twórcy „Ballerina” udowadniają, że krótszy czas trwania działa na korzyść produkcji. Akcja rozwija się szybko, a scenariusz nie pozwala widzowi na nudę. Zaskakująco zgrabne walki przepełnione intensywnością sprawiają, że każdy cios jest na wagę złota.
Nowa twarz akcji - Ana de Armas
Ana de Armas w roli Eve pokazuje, że jest gotowa podjąć wyzwanie tej dynamicznej postaci. Jej umiejętności walki i charyzma stają się kluczowe. W zderzeniu z postacią Johna Wicka, Eve staje się jednak odbiciem, które nie chce być tylko „Wickiem w spódnicy”. To osobowość na własnych zasadach, pełna niepewności, ale i determinacji.
Ostatnia próba sił
„Ballerina” to nie tylko film akcji, ale także opowieść o walce ze swoimi słabościami. W walce, która wymaga inteligencji i szybkich decyzji, widzimy rozwój głównej bohaterki, która w końcu odnajduje swój rytm. To morderczy taniec, który zachwyca choreografią i kreatywnością, sprawiając, że widz nie może oderwać oczu od ekranu.
Czas na nową królową akcji?
„Ballerina” to obietnica nowego rozdziału w uniwersum Johna Wicka. Choć film ma swoje wady, pełne energii walki i zaskakujące zwroty akcji przyciągają do kina. Czy Eve stanie się godną następczynią? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: ten film nie daje o sobie zapomnieć!