Finanse

Bańka AI: Czy to naprawdę 17 razy większe niż krach dotcomów? Eksperci mają swoje zdanie!

2025-10-19

Autor: Marek

Czy czeka nas nowa bańka? Słowa Julien'a Garrana

W obecnych czasach inwestycje w sztuczną inteligencję rosną w zastraszającym tempie, a analitycy przestrzegają przed nadmiernym optymizmem. Julien Garran, ekspert z MacroStrategy Partnership, twierdzi, że aktualna bańka AI jest aż 17 razy większa niż słynna bańka dotcomów, a przed kryzysem finansowym w 2008 roku była cztery razy większa. Jego zdaniem to błędna alokacja kapitału, która może przynieść katastrofalne skutki.

Wzrost kosztów i ograniczenia AI

Garran zwraca uwagę na skutki uboczne związane z dużymi modelami językowymi, takimi jak ChatGPT. Mówi, że ich zastosowanie ma swoje ograniczenia, a koszty rozwoju rosną wykładniczo. "Od premiery ChatGPT 4 w marcu 2023 nie zaobserwowaliśmy znaczących postępów" — zauważa. Zdarzenia te mogą eliminować niektóre mniej wymagające zawody, lecz nie wnieść prawdziwej wartości dodanej.

Inwestycje w AI — czas na ostrzeżenia?

Według Garrana obserwujemy już oznaki osłabienia w finansowaniu startupów związanych z AI. Coraz więcej inwestorów venture capital wycofuje się, uznając aktualne wyceny za zbyt wysokie. Tylko firmy takie jak Nvidia generują zyski, podczas gdy reszta opiera się na ciągłym dopływie kapitału — co może nie być rozwiązaniem długoterminowym.

Wartość rynkowa na wyrost?

Jak poinformował „Financial Times”, 10 startupów AI, z których żaden nie osiągnął zysku, zyskało w ostatnich 12 miesiącach wartość rynkową niemal 1 biliona dolarów. To zjawisko wzbudza obawy, że AI staje się nową bańką dotcom 2.0.

Krytyczny punkt blisko

Pomimo rosnącego rynku AI, Garran odnosi się do zbliżającego się punktu krytycznego. "Mija tydzień od rekordowych wycen, ale jesteśmy coraz bliżej szczytu" — ostrzega. Jeżeli inwestorzy przestaną inwestować w nierentowne projekty, może to zapoczątkować upadek całej branży. Czas pokaże, czy będzie to kolejna historia sukcesu, czy powtórka z przeszłości.