Rozrywka

Barack Obama i Kamala Harris na wiecu. Ostro o Donaldzie Trumpie!

2024-10-25

Autor: Andrzej

Kamala Harris, wiceprezydent USA, wystąpiła na wiecu wyborczym w Clarkson k. Atlanty, gdzie skonfrontowała swoją misję proobywatelską z autorytarnymi wizjami Donalda Trumpa. W swoim przemówieniu podkreśliła, że nadchodzące wybory to kluczowy moment, w którym Amerykanie muszą zdecydować, czy chcą, aby Trump powrócił do Białego Domu, czy wspierać jej działania na rzecz praw człowieka i równości społecznej.

— Wyobraźcie sobie Gabinet Owalny za trzy miesiące. Będzie w nim albo Donald Trump, którego wrogowie tylko się zdobędą, albo ja, wdrażająca swoje plany, które poprawią życie obywateli — powiedziała Harris.

W swojej mowie Harris zwróciła uwagę na skandaliczne wypowiedzi Trumpa, sugerując, że "Hitler robił też dobre rzeczy", co oburzyło wielu Amerykanów.

Barack Obama, były prezydent USA, również pojawił się na wiecu, gdzie nie szczędził słów krytyki w kierunku swojego byłego rywala. Wypomniał Trumpowi jego ostatnią wizytę w fast-foodzie, gdzie przygotowywał frytki, co stało się obiektem żartów.

— Kamala pracowała w McDonaldzie, aby pokryć swoje wydatki. Nie musiała się tam pojawiać, gdy była zamknięta, żeby zrobić zdjęcie — mówił Obama, wskazując na prawdziwą historię Kamali Harris i jej zespołową pracę na rzecz społeczności.

W wiecu wzięli również udział znani artyści, tacy jak Bruce Springsteen, który wyraził swoje poparcie dla Harris, podkreślając znaczenie szacunku dla konstytucji oraz walki z tyranią.

Dodatkowo, to nie pierwszy raz, kiedy Harris pojawia się w towarzystwie znanych osobistości ze świata muzyki. Wcześniej na wiecu w Detroit wystąpił raper Eminem, a w piątek do Kamali dołączy Beyoncé w Houston, co tylko potwierdza, jak silne wsparcie ma ze strony gwiazd.

Z drugiej strony, Donald Trump kontynuuje swoją kampanię w Phoenix i Las Vegas, krytykując odbić się, mówiąc, że Ameryka staje się "śmietnikiem dla świata". Jego plany deportacji imigrantów ponownie wzbudziły kontrowersje, a jego oskarżenia skierowane wobec mediów jako "wrogów ludu" mogą znów podsycić division społecznych, które wciąż są palącym problemem w kraju.

Obserwatorzy polityczni przewidują, że nadchodzące wybory będą jedne z najbardziej kontrowersyjnych w historii USA, z silnym naciskiem na kwestie imigracji, praw obywatelskich i bezpieczeństwa narodowego. W obliczu narastających napięć politycznych, zarówno demokraci jak i republikanie muszą przygotować się na ciężką walkę o serca wyborców.