Rozrywka

Ewa Minge na parkiecie: Czyżby tańczyła na krawędzi?

2025-09-15

Autor: Jan

Pierwsze emocje i nieoczekiwane oceny

W premierowym odcinku programu "Tzg" zaroiło się od emocji — zarówno w występach, jak i w reakcjach uczestników. W centrum uwagi znalazła się Ewa Minge, która, w duecie z Michałem Bartkiewiczem, zadebiutowała na parkiecie wykonując cza-czę. Niestety, ich występ został oceniony jedynie na 24 punkty, co umieściło ich w dolnej części tabeli.

Internauci za Minge! Czy jury się pomyliło?

Jak się okazało, internauci nie podzielali zdania jurorów. W jednym z komentarzy podkreślano, że Ewa, w wieku 58 lat, zaskakuje swoją formą. "Tylko 24 punkty? Zbyt ostro. Czapki z głów za taką energię!" — pisał jeden z widzów. Ta opinia pokazuje, że widzowie docenili ciężką pracę projektantki.

Ewa z hukiem opuszcza studio

Jak mogły pokazać kamery, wieczór był dla Minge trudny. Po zakończeniu nagrania opuszczała studio z wyraźnym grymasem rozczarowania. Gdy za kulisami pomagano jej założyć długi płaszcz, widać było stres i emocje związane z niskimi punktami, które mogły zaważyć na jej dalszej przygodzie w programie.

Imponujący bukiet, ale smutne myśli

Kilka chwil później, gdy Ewa zjawiała się przy wyjściu, trzymała ogromny bukiet kwiatów, który zasłaniał jej sylwetkę. Mimo imponującego wyglądu, na jej twarzy malował się smutek i zmęczenie. Czy to rozczarowanie sobotnim występem, czy może świadomość, że walka o Kryształową Kulę będzie o wiele trudniejsza, niż przewidywała?

Czy Minge jeszcze powróci?

Jedno jest pewne — Ewa Minge, mimo trudności, jakie napotkała na parkiecie, z pewnością nie zamierza się poddawać. Czy jej determinacja i talent pozwolą jej na odzyskanie lepszej pozycji w kolejnych odcinkach? Czas pokaże, czy ta wyjątkowa projektantka jeszcze zaskoczy wszystkich na parkiecie.