Bartosz Gelner marzy o nietypowej roli księdza: "Chcę granąć prawdziwego duchownego"
2025-10-09
Autor: Magdalena
Bartosz Gelner - utalentowany aktor z pasją
Bartosz Gelner to twarz, którą znamy z wielu popularnych produkcji, takich jak "Zatoka Szpiegów", "Płynące Wieżowce" i "Sala Samobójców". Jego najnowsza rola w serialu "Scheda", dostępnym na HBO Max, z pewnością przyciągnie uwagę fanów.
Marzenie o nietuzinkowej roli
W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" aktor wyznał, że pragnie zagrać księdza, jednak z zaznaczeniem, że nie interesują go utarte schematy przedstawiania duchownych w polskim kinie. "Chciałbym, żeby to był dobry bohater, a nie postać z klisz, jakie znamy z produkcji takich jak 'U Pana Boga w ogródku' czy 'Kler'" - wyznał Gelner.
Duchowe zawirowania i tajemnice
Gelner zwrócił uwagę na interesującą wielowymiarowość postaci duchownych oraz tajemnice, które z nimi się wiążą. "Fascynuje mnie nadwiedza związana ze spowiedzią i jej brak możliwości wykorzystania w codzienności. Czuje, że ksiądz to postać, która kryje w sobie wiele złotych myśli, ale nie musi być przy tym świętoszkowaty ani prymitywny" - dodał.
Stosunek do wiary i Kościoła
Na pytanie o osobisty stosunek do Kościoła i wiary, Gelner określił się jako osoba wierząca, ale niepraktykująca. "Choć daleko mi do instytucji Kościoła, uwielbiam zwiedzać świątynie. Ostatnio miałem okazję zobaczyć odbudowaną katedrę Notre Dame".
Wrażenia z Notre Dame i Krakowa
Zachwycony katedrą, Gelner zauważył, że nowy obiekt budzi mieszane uczucia: "Odbudowana Notre Dame wygląda przepięknie, ale nie wiem, na ile to miejsce mnie wzrusza. Ciekawe, czy szukałem tam dzwonnika!" — żartował.
Jednak największe wrażenie zrobił na nim kościół franciszkanów w Krakowie, a szczególnie witraż Wyspiańskiego. "Kiedy słońce przechodzi przez witraż, można uwierzyć w coś więcej, niż tylko w piękno sztuki. Do kościoła nie chodzę się modlić, idę tam, aby podziwiać" — zakończył Gelner.