Kraj

"Beata Szydło mówi: Dość!". Historia jej syna, byłego księdza, w cieniu politycznej walki

2024-08-20

Autor: Magdalena

Jeszcze niedawno Beata Szydło uchodziła za jedną z kluczowych postaci PiS i potencjalną kandydatkę na prezydenta. Obecnie jej pozycja w partii jest znacznie osłabiona, a niektórzy jej partyjni koledzy sugerują, że może to być początek jej degradacji w hierarchii. W ostatnich tygodniach, także Jarosław Kaczyński, prezes PiS, rzucał uszczypliwe uwagi w kierunku byłej premier. Jak donoszą źródła, to forma kary za postrzeganą nielojalność wobec partii.

Nowe szczegóły dotyczące tej sytuacji ujawnia tygodnik "Polityka". W artykule pod tytułem "Beata Szydło mówi: Dość!" ujawniono, że tłem konfliktu z obecnym kierownictwem PiS jest historia jej syna, Tymoteusza Szydło, byłego księdza. W sierpniu 2023 roku mija pięć lat, odkąd Tymoteusz poprosił biskupa o bezterminowy urlop, a w grudniu 2019 roku ogłosił swoje odejście z kapłaństwa.

"Tymoteusz wciąż cierpi"

Jak twierdzą rozmówcy "Polityki", Beata Szydło jest przekonana, że Mateusz Morawiecki i jego współpracownicy wykorzystują jej syna w brudnej walce politycznej przeciwko niej. Uważa, że to właśnie oni "wywlekali do mediów sprawę kapłaństwa jej syna", co miało na celu podkopanie jej pozycji. Dodatkowo, krążyły plotki o rzekomym związku Tymoteusza z kobietą, co jeszcze bardziej podsyciło medialne spekulacje. W lipcu 2023 roku prokuratura rozpoczęła dochodzenie dotyczące oskarżeń związanych z ojcostwem, co tylko zaostrzyło sytuację.

Jak informuje osoba z otoczenia Szydło, była premier ma powody, aby podejrzewać, że to Morawiecki stał za medialnymi atakami. "To był czas intensywnej kampanii parlamentarnej, w którą Beata się angażowała, co musiało irytować niektórych z jej przeciwników" - stwierdził rozmówca. Twierdził również, że atak na jej osobę miał na celu osłabienie jej w oczach Kaczyńskiego.

Choć Tymoteusz, według źródeł, wciąż zmaga się z konsekwencjami swojego odejścia z Kościoła, utrzymuje dobre relacje z matką i nie stracił wiary w Boga. Mówi się jednak, że ma poważne problemy z instytucjonalnym Kościołem, co dodatkowo komplikuje sytuację ich rodziny. To wszystko ukazuje, jak skomplikowane mogą być relacje w polityce, gdzie osobiste dramaty często splatają się z publicznymi intrygami.

W kontekście politycznych zawirowań, dla Beaty Szydło to może być czas przełomu - czy uda jej się odbudować swoją pozycję, czy raczej będzie musiała zmierzyć się z konsekwencjami politycznego wykluczenia?