Bezprecedensowy bunt w polskim sporcie! List do Radosława Piesiewicza ujawnia porażające zarzuty!
2025-02-16
Autor: Andrzej
W polskim środowisku sportowym nigdy wcześniej nie było tak silnego sprzeciwu wobec prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) Radosława Piesiewicza. Pod listem, w którym krytyczne uwagi kierowane są w stronę Piesiewicza, podpisało się aż 22 spośród 27 obecnych prezesów związków sportowych.
Oto treść dokumentu, który nie pozostawia złudzeń - zawodnicy i działacze żądają dymisji prezesa i wystawiają brutalne zarzuty. Mówią o braku transparentności finansowej, nadużywaniu stanowiska do celów osobistych, a także zaniedbywaniu interesów sportowców.
"PKOl, mający ponad 100-letnią tradycję, za Pana rządów został zredukowany do roli biura kontrowersyjnej promocji Pana osoby" – brzmi fragment listu. Dymisja Piesiewicza stała się gorącym tematem w polskim sporcie, tym bardziej, że zbliżają się Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 2024 roku.
Kulisy buntu: Mroczna atmosfera na Stadionie Narodowym
Podczas ostatniego spotkania prezesów z minister Sławomirem Nitrasem wszyscy obecni zgodzili się na wystosowanie dokumentu. Po opuszczeniu obiektu przez ministra, emocje sięgnęły zenitu, co zaowocowało wnioskiem o dymisję. „Apelujemy, aby dla dobra polskiego sportu ustąpił sam” – powiedział anonimowy działacz.
Lista zarzutów wobec prezesa PKOl jest długa i wstrząsająca:
- Brak transparentności finansowej, co potwierdza raport Komisji Rewizyjnej PKOl,
- Nadużywanie stanowiska do celów autopromocji,
- Opóźnienia w wypłacie premii dla sportowców,
- Konflikty ze związkami sportowymi, jak Polski Związek Kolarski,
- Niejasne umowy sponsorskie narażające związki na wysokie kary,
- Zatrzymanie części środków sponsorskich, zamiast przekazania ich na rozwój sportu.
Co dalej?
Związkowcy dali Piesiewiczowi termin na dobrowolne ustąpienie. Jeśli nie podejmie takiej decyzji, planowane jest zwołanie walnego zgromadzenia, które mogłoby go usunąć głosami 2/3.
Rola PKOl w sporcie w Polsce jest obecnie kwestionowana, a nadchodzące Igrzyska Olimpijskie jeszcze bardziej wyostrzają sytuację. Brak stabilności i autorytetu w zarządzie może rujnować przyszłość wielu utalentowanych sportowców, a także wieść do katastrofy w finansowaniu sportu.
Poniżej prezentujemy fragment listu do Radosława Piesiewicza:
"Szanowny Panie Prezesie,
Kiedy objął Pan stanowisko w PKOl, mieliśmy nadzieję na kontynuację dobrych praktyk i rzetelną współpracę. Niestety, zamiast tego jesteśmy świadkami niepokojącego spadku efektywności w zarządzaniu. Narastająca krytyka, zwłaszcza w obliczu nadchodzących igrzysk, sprawia, że czujemy potrzebę działania.
Szanowni Państwo, polski sport zasługuje na lepsze – domagamy się przejrzystości i zmiany na czołowym stanowisku, aby PKOl mógł wrócić na właściwe tory."