Technologia

Biznes kwitnie po 50. Dlaczego starzy przedsiębiorcy to przyszłość gospodarki?

2024-10-11

Autor: Michał

W Polsce zauważalne jest niepokojące zjawisko – osoby powyżej 50. roku życia coraz rzadziej zakładają własne firmy. Statystyki pokazują, że w 2004 roku zakładały one 18,1% nowych przedsiębiorstw, w 2007 roku już tylko 12,3%. Po 2010 roku brak jest danych, ale przypuszczalne tendencje nie napawają optymizmem. To rodzi pytanie: dlaczego tak się dzieje?

Jednym z głównych powodów jest społeczne przekonanie, że przedsiębiorczość to domena młodych. Zjawisko to często nazywane jest „efektem Pigmaliona” – samospełniającą się przepowiednią, która wpływa na postrzeganie możliwości starych przedsiębiorców. W międzynarodowych badaniach jednak pojawiają się intrygujące informacje, które przeczą tym stereotypom. Badania Fundacji Kaufmana jasno wskazują, że w Stanach Zjednoczonych osoby w wieku 55-64 lata częściej zakładają firmy niż ich młodsi koledzy. Co więcej, w kolejnych latach analizy, osoby w tym przedziale wiekowym miały wyższy wskaźnik aktywności przedsiębiorczej niż ci w wieku 20-34 lata.

Co więcej, średni wiek właścicieli nowotworzonych przedsiębiorstw wynosi 42 lata, a wśród startupów technologicznych sięga nawet 45 lat. Okazuje się również, że dojrali przedsiębiorcy są bardziej wiarygodni dla inwestorów – badania wskazują, że osoby te często mają bogate doświadczenie oraz lepsze rozeznanie w rynku, co przekłada się na wyższe szanse na sukces.

Jednak pomimo tych pozytywnych danych, wielu inwestorów wciąż preferuje młodych przedsiębiorców. Dlaczego? Ekspertów irytuje to zjawisko, ponieważ inwestowanie w młodsze startupy nie zawsze przynosi wymierne korzyści. Okazuje się, że wśród młodych ludzi tylko jedna na pięć ma potencjał do odniosienia sukcesu w biznesie, podczas gdy wśród osób powyżej 40. roku życia, wskaźnik ten osiąga 50%.

Dojrzali przedsiębiorcy, dzięki swojemu doświadczeniu, nie tylko potrafią lepiej zarządzać ryzykiem, ale także tworzą miejsca pracy - ich firmy często zatrudniają aż o 50% więcej pracowników. Mimo to, w Polsce panuje błędne przekonanie, że po pięćdziesiątce należy przygotowywać się na emeryturę, co prowadzi do eliminowania tych cennych zasobów ludzkich z rynku.

Przykłady sukcesów starszych przedsiębiorców są liczne. Roman Kluska, założyciel firmy Optimus, miał reputację solidnego biznesmena jeszcze przed założeniem własnej firmy. Osiągnięcia takich osób jak Zbigniew Grycan czy Colonel Sanders, który stworzył KFC w późnej starości, pokazują, że wiek to nie przeszkoda w rozwoju przedsiębiorczości.

Warto zauważyć, że sukcesy starszych przedsiębiorców opierają się nie tylko na ich umiejętnościach, ale także na umiejętności zarządzania różnorodnością wiekową w zespołach. Firmy takie jak Budget, które stworzyły efektywne zespoły mieszane pod względem wieku, korzystają z potencjału zarówno młodszych, jak i starszych pracowników.

Niezwykle istotne jest zatem, aby w programach wspierających przedsiębiorczość uwzględnić możliwości osób starszych. Warto propagować dobre praktyki dotyczące wykorzystania ich doświadczenia, umiejętności oraz sieci kontaktów. Przykładem może być firma, która wprowadziła programy mentorskie dla młodych przedsiębiorców w oparciu o doświadczenie starszych współpracowników.

Polska może być na drodze ku bardziej innowacyjnej gospodarce, w której dojrzałe osoby odgrywają kluczową rolę. Dlatego zamiast dążyć do promowania młodej przedsiębiorczości za wszelką cenę, warto inwestować w dojrzałe talenty, które mogą przynieść realne korzyści całej gospodarce.