Rozrywka

Bolesne wspomnienie Daniela Olbrychskiego. Niesłychane, jak potraktowano go w tramwaju. "Zrobiło mi się przykro"

2024-07-11

Autor: Piotr

Daniel Olbrychski to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów. Gwiazdor za parę miesięcy skończy 80 lat, ale jak sam przyznaje, o emeryturze jeszcze nie myśli. „Nie spodziewałem się, że na starość będę miał tyle pracy. (...) Za mojej młodości mówiło się, że ludzie tyle nie żyją. A ja żyję i, odpukać, dobrze się czuję. Gram obecnie w pięciu spektaklach. (...) Nigdy nie pracowałem w teatrze tak intensywnie, jak teraz” - mówił w wywiadzie z Plejadą. W tej samej rozmowie Olbrychski wrócił wspomnieniami do czasów, w których cała Polska żyła pracami nad „Potopem”. To, z jaką krytyką zmagał się wtedy aktor, daje do myślenia.

Daniel Olbrychski zlinczowany w tramwaju. Chciał zrezygnować z roli w „Potopie”

Po ogłoszeniu obsady „Potopu” na Olbrychskiego spadła ogromna fala hejtu. Aktor miał wcielić się w Andrzeja Kmicica. „Gdy któregoś wieczoru wszyscy ludzie ostentacyjnie wyszli z tramwaju, gdy do niego wsiadłem, zrobiło mi się przykro. (...) Nie będziemy jechać z tym s**********m, c****m, co to chce grać Jędrka Kmicia” - usłyszałem. I, szczerze mówiąc, chciałem zrezygnować z tej roli” - tłumaczył.

Amerykański aktor wyperswadował Danielowi Olbrychskiemu rezygnację z „Potopu”

Po incydencie w tramwaju Olbrychski zadzwonił do swojego dobrego znajomego Kirka Douglasa. Aktor wyjaśnił całą sytuację, opowiedział o nagonce i o tym, jak traktują go ludzie. „On dopytał, czy reżyser i producent chcą mnie w obsadzie i czy ja czuję, że udźwignę tę rolę. Bezczelnie odpowiedziałem mu, że tak. Że to rola napisana dla mnie. Na co on odparł: „Daniel, mogę ci tylko pozazdrościć. To niebywałe, że zawód aktora w twoim kraju wzbudza tak duże emocje. O mnie czasem napiszą, że świetnie zagrałem, a czasem, że fatalnie. Ale nigdy cała Ameryka nie mówiła o mojej roli, jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć. Zagraj w tym filmie i rzuć publiczność na kolana” - opowiadał w tej samej rozmowie.

Daniel Olbrychski ostatecznie posłuchał rady przyjaciela zza oceanu i nie zrezygnował z roli w „Potopie”. Film okazał się być jednym z najważniejszych dzieł polskiej kinematografii, a rola Kmicica stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych w karierze aktora. Olbrychski przez lata był nagradzany za swoje role i do dzisiaj cieszy się ogromnym uznaniem zarówno w Polsce, jak i za granicą. Pomimo trudnych początków, Olbrychski nie dał się złamać nagonce i udowodnił, że jest jednym z największych talentów swojego pokolenia. Teraz, jako ikona polskiego filmu i teatru, nadal inspiruje młodszych aktorów swoją pasją i zaangażowaniem w sztukę.