Bożydar Iwanow: Nasza obecność na arenie europejskiej – czas na realizm
2024-09-11
Autor: Tomasz
Czy nadszedł czas, aby spojrzeć prawdzie w oczy? Chorwacja, a w przyszłości także Portugalia, to obecnie dla nas zupełnie inna liga. Jakie są naprawdę nasze możliwości?
Rzeczywistość jest brutalna. W meczu ze Szkocją w podstawowym składzie znalazło się pięciu piłkarzy, którzy na początku sezonu nie mieli pewnego miejsca w swoich klubach. To w praktyce połowa wyjściowej jedenastki, z wyjątkiem bramkarza. Jakub Kiwior, z wysokimi ambicjami, również może wkrótce znaleźć się w podobnej sytuacji. Kacper Urbański może otrzyma szansę, ale jakie będą jej konsekwencje? Czy Piotr Zieliński naprawdę jest zawodnikiem, od którego zaczyna się ustalanie składu Interu Mediolan? A Przemysław Frankowski w Lens musi nie tylko zachować reputację, ale i ją odbudować. Zawirowania transferowe wokół Nikoli Zalewskiego również nie wpływają na jego formę w pozytywny sposób, choć na razie nie powinno być powodów do obaw.
Patrząc na obronę, musimy być ostrożni w stawianiu oczekiwań. Obrońcy grają w klubach, które nie wyznaczają europejskich trendów, jak Hellas Verona, Southampton czy Torino. Regularne nadzieje na to, że Robert Lewandowski z Barcelony będzie błyszczał, kiedy zakłada reprezentacyjną koszulkę, od lat są niestety rozczarowujące. Eksperci i krytycy coraz rzadziej wspominają jego nazwisko przy ocenie meczów kadry, zarówno w kontekście pozytywnym, jak i negatywnym. Wpływ Lewandowskiego na grę i wyniki drużyny zdaje się coraz mniejszy.
Nasze możliwości w obecnej chwili są zgodne z rezultatami, które osiągamy – przeciętne. Czasem udaje nam się wygrać, nie tylko dzięki sprzyjającym okolicznościom, jednak rzadko odnajdujemy stabilność. Przykładem może być remis z Francją podczas EURO, które w praktyce nie miało większego znaczenia. Częściej przegrywamy, ale jeśli trzymamy fason i walczymy do końca, tak jak z Holandią, nie ma co się czepiać. Taki jest nasz obecny status w tabeli europejskiego futbolu. Dlatego, szczerze mówiąc, nie ma sensu się obrażać na rzeczywistość.
W tym kontekście kluczowe jest, aby w przyszłości zainwestować w młodych graczy oraz programy rozwoju talentów, które mogą przynieść pozytywne zmiany w polskiej piłce. Tylko długofalowe strategie mogą pomóc nam wrócić na wyższy poziom w europejskim futbolu.