Kraj

Brutalna napaść na ratownika medycznego podczas studniówki. Co się wydarzyło?

2025-02-10

Autor: Michał

W piątek 7 lutego, w Paniówkach w powiecie gliwickim, pogotowie ratunkowe zostało wezwane do nieprzytomnego uczestnika studniówki. Początkowo jego stan wydawał się krytyczny, lecz na miejscu okazało się, że 24-latek jest przytomny.

Niestety, po krótkim czasie sytuacja przybrała dramatyczny obrót. Uczestnik studniówki, znajdując się w karetce, stał się agresywny i zaatakował ratownika, wielokrotnie kopiąc go w kolano. Agresja doprowadziła do kontuzji ratownika, który musiał zostać przewieziony na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Zabrzu. Ratownik otrzymał nie tylko pomoc medyczną, ale także psychologiczną. W rozmowie z TVP, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, Łukasz Pach, przyznał, że powrót ratownika do pracy będzie trudny, z uwagi na jego uraz.

Agresywny 24-latek został obezwładniony i trafił w ręce policji, gdzie usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej. Po przesłuchaniu został wypuszczony, jednak badania wykazały, że znajdował się pod wpływem alkoholu i narkotyków.

To tragiczne zdarzenie to niejedyny przypadek agresji wobec ratowników medycznych w ostatnim czasie. W pod koniec stycznia w Siedlcach doszło do brutalnego ataku, w wyniku którego jeden z ratowników zmarł po zadaniu mu ciosów nożem przez pacjenta. Z raportów wynika, że ataki na personel medyczny stają się coraz bardziej powszechne, z częstotliwością raz lub dwa razy w miesiącu.

Ratownicy medyczni apelują o lepsze zabezpieczenie ich pracy – domagają się szkoleń z zakresu samoobrony, wprowadzenia kamer w karetkach oraz kamizelek kuloodpornych. Temat bezpieczeństwa ratowników został podjęty także przez minister zdrowia, Izabelę Leszczynę, która spotkała się z przedstawicielami tego zawodu. To wszystko skłania do refleksji nad kondycją systemu ochrony zdrowia oraz ochrony życia i zdrowia tych, którzy ratują innych.