Świat

Burza o "ukrainizację polskiej edukacji". Wiceminister edukacji: Jest mi przykro za tych, którzy protestują

2024-08-30

Autor: Anna

Od 1 września wchodzi w życie obowiązek szkolny dla dzieci z Ukrainy. To oznacza, że rodzice, którzy nie zapiszą swoich dzieci do szkół, nie otrzymają wsparcia finansowego w ramach programu "Rodzina 800 plus". Polskie władze podjęły ten krok, by zareagować na sytuację, w której od 150 do 180 tysięcy ukraińskich dzieci osiedliło się w Polsce w wyniku wojny. Wiele z nich nadal pozostaje w domach, ucząc się online w ukraińskich szkołach, co nie jest monitorowane, lub całkowicie rezygnując z nauki.

Według Warszawskich urzędników, wiele ukraińskich rodzin, podobnie jak Polacy, zwleka z zapisaniem dzieci do szkoły na ostatnią chwilę, co może oznaczać, że część zapisów odbędzie się dopiero w pierwszych dniach września. W ubiegłym roku szkolnym w warszawskich szkołach uczyło się ponad 26 tysięcy dzieci cudzoziemskich z 111 różnych krajów, a najliczniejszą grupę stanowili Ukraińcy – prawie 13 tysięcy w podstawówkach i 3,5 tysiąca w szkołach średnich.

Joanna Mucha, wiceminister edukacji, wskazuje na różne wyzwania, które mogą napotkać gminy z dużymi ośrodkami dla cudzoziemców. „Nie przewidujemy żadnego 'armagedonu', choć niektóre samorządy mogą mieć trudności. W większych miastach są szkoły, które poradzą sobie z większą ilością uczniów” – przyznaje.

Ministerstwo Edukacji opracowało projekt mający na celu wsparcie ukraińskich uczniów w polskich szkołach, w tym m.in. zatrudnienie asystentek międzykulturowych, a także przeprowadzenie szkoleń dla nauczycieli w zakresie reagowania na konflikty oraz wsparcia zdrowia psychicznego. Program, w ramach którego Polska ma otrzymać około 500 milionów złotych z funduszy unijnych, rozpocznie się w styczniu.

W ramach reform już od września zaplanowano również otwarcie sobotnich szkół dla ukraińskich dzieci, gdzie będą mogły uczyć się historii i geografii Ukrainy. To efekt współpracy z ukraińskim Ministerstwem Edukacji, które poniesie koszty nauczycieli i materiałów dydaktycznych.

Pojawiają się jednak kontrowersje dotyczące „ukrainizacji” polskiej edukacji. Mówi o tym m.in. Konfederacja, która protestuje przeciwko wykorzystywaniu polskich szkół dla ukraińskich dzieci. Wiceminister Mucha odpowiedziała na te zarzuty, podkreślając, że przestrzeń szkolna powinna być wykorzystywana do zacieśniania polsko-ukraińskich relacji, a nie ich pogarszania. Zwróciła także uwagę, że historyczna współpraca obu krajów, w tym prace wspólnej komisji ekspertów, są dobrym terminem do rozwiązywania tych problemów.

Agnieszka Kosowicz, szefowa Polskiego Forum Migracyjnego, zaznacza, że kluczowe jest, by ukraińskie dzieci mogły uczyć się swojego języka, historii i geografii. „Dzięki temu będą świadome swojej tożsamości, co ułatwi im integrację w Polsce” – dodaje, podkreślając potrzebę koordynacji wsparcia dla nauczycieli i uczniów.

Na pytanie, ile asystentek międzykulturowych znajdzie się w polskich szkołach, wiceminister Mucha wyjaśniła, że obecnie niewiele gmin zatrudnia takich pracowników, ale w przyszłości, w wyniku unijnego dofinansowania, można spodziewać się ich większej liczby. "Zależy to jednak od decyzji samorządów" – dodała.

Zważając na sytuację na Ukrainie, politycy ostrzegają przed możliwym przybyciem kolejnej fali uchodźców, co z kolei wymaga przygotowania polskiego systemu edukacji na przyjęcie większej liczby dzieci.