Kraj

Była posłanka Lewicy nie popuszcza sprawy Andrzeja Szejny! "Złożę wniosek do prokuratury"

2025-05-23

Autor: Andrzej

Gorące echa kontrowersji!

Beata Maciejewska, była wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy, nie zamierza biernie przyglądać się sprawie Andrzeja Szejny, wiceszefa MSZ, który rzekomo miał pobić młodą działaczkę SLD dziewięć lat temu! Zarzuty pojawiły się na początku marca, a Szejna natychmiast zaprzeczył i zagroził Maciejewskiej pozwem. Aktualnie przebywa na urlopie po ujawnieniu niepokojących informacji o jego problemach z alkoholem.

Prokuratura umarza śledztwo!

Zaskakujące wieści z prokuratury – w piątek ogłoszono, że poseł nie pobił koleżanki. Prokurator Piotr Antoni Skiba przekonywał, że zeznania domniemanej pokrzywdzonej były niewystarczające i doprowadziły do odmowy wszczęcia śledztwa. Dodatkowo, osoba wzywana do składania zeznań zaprzeczyła, jakoby kiedykolwiek była ofiarą przemocy.

Beata Maciejewska nie zamierza czekać!

Reakcja Maciejewskiej na decyzję prokuratury była jednoznaczna. Twierdzi, że żaden dowód nie został rzetelnie zbadany. Wskazała, że prokuratura mogła analizować istotne dokumenty, takie jak zeznania świadków i dokumentacja medyczna, które mogłyby rzucić nowe światło na sprawę.

Cała prawda na jaw!

Beata Maciejewska ogłosiła swoje plany, mówiąc, że "złoży wniosek do prokuratury o jej przesłuchanie", zapewniając, że posiada istotne dowody, które nie mogą zostać zignorowane. Podkreśliła konieczność rzetelnego przeprowadzenia postępowania.

Działaczka w obronie Szejny?

Co ciekawe, rzekoma ofiara przemocy, działaczka SLD, stanowczo zaprzeczyła oskarżeniom, co stawia całą sprawę w innym świetle. Kto ma rację? Czy Beata Maciejewska zdoła udowodnić swoje twierdzenia?