Była przyjaciółka Hefnera o imprezach w Playboy Mansion: "Widziała wiele, w tym mroczne tajemnice"
2024-10-10
Autor: Andrzej
- Byłam świadkiem wielu rzeczy. Często dochodziło do intymnych spotkań z osobami, które miały w sobie wiele kontrowersyjnych cech. Na 20 mężczyzn przypadała jedna dziewczyna - czuli się jak w niebie, ale często byli to panowie w wieku powyżej 70 lat... Najseksowniejsze dziewczyny, jakie kiedykolwiek widziałam, niekiedy wybierały sobie najbrzydszych ludzi. To były jakby targi Viagry - wspomina z przymrużeniem oka Izabella St. James, była partnerka Hugh Hefnera.
51-letnia St. James obecnie działa jako prezenterka telewizyjna i odważnie podchodzi do kontrowersyjnych tematów związanych z życiem w Playboy Mansion. Zaprzecza twierdzeniom, że kobiety były odurzane narkotykami czy zmuszane do seksu. "Nigdy nie byłam świadkiem czegoś takiego" - podkreśla, dodając, że atmosfera w rezydencji była różnorodna i często zabawna, a niekiedy wręcz chaotyczna.
Warto zauważyć, że była żona Hefnera, Crystal, wyznała, iż nigdy nie była naprawdę zakochana w swoim mężu. Mając 21 lat, trafiła do rezydencji Playboya w październiku 2008 roku. W kilka miesięcy później weszła w związek z założycielem magazynu. "W tamtym czasie myślałam, że osiągnęłam szczyt. Myślałam: 'Jeżeli tylko polubię wszystko, co on lubi i zrobię wszystkie rzeczy, które chce, abym zrobiła, to będę jego ulubienicą' – mówi. - Niestety zatraciłam siebie w tym procesie, co okazało się dla mnie bolesnym doświadczeniem.
Dziś Izabella St. James podkreśla, że życie w Playboy Mansion to nie tylko luksus i blask, ale również mroczne strony, które nie zawsze są widoczne na pierwszy rzut oka. Jej historie stają się ostrzeżeniem dla młodych kobiet, które myślą, że zasłonięcie swojej tożsamości w imię akceptacji przynosi satysfakcję. Warto wybierać wolność zamiast życia w cieniu innych!