Były prezes PKO BP kontra prokuratura: "Niedorzeczne oskarżenia na całej linii!"
2024-10-01
Autor: Marek
Prokuratura Regionalna w Lublinie postawiła zarzuty byłemu prezesowi PKO BP, Zbigniewowi Jagielle, oskarżając go o działanie na szkodę banku na kwotę blisko 5 milionów złotych. Jagiełło stanowczo odrzuca te zarzuty.
Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Lublinie, Beata Syk-Jankowska, poinformowała, że akt oskarżenia został już przekazany do sądu. Jagiełło, który wyraził zgodę na ujawnienie swojego nazwiska, jest oskarżany o popełnienie aż ośmiu przestępstw, przy czym siedem z nich dotyczyło wyrządzenia szkód w majątku PKO BP S.A. na sumę przekraczającą 3,2 miliona złotych.
Ósmy zarzut konkretne odnosi się do wyrządzania szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. Prokuratura twierdzi, że Jagiełło nie podejmował działań mających na celu realizację zaległych urlopów wypoczynkowych siedmiu członków zarządu banku oraz własnego urlopu od września 2016 do czerwca 2017 roku, co w efekcie doprowadziło do wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystaną liczbę dni urlopowych w wysokości 1,6 miliona złotych.
Jagiełło w swoim oświadczeniu zaznaczył, że niesprawiedliwe oskarżenia są efektem nieprawidłowości w prowadzeniu sprawy przez prokuraturę. Przypomniał, że śledztwo rozpoczęło się na mocy decyzji ówczesnego prokuratora krajowego, a oskarżenia pojawiły się tuż przed odwołaniem prokuratora, który nadzorował sprawę.
Jak ujawnili prokuratorzy, Jagiełło miał nadużywać zaufania przy rozwiązaniu umów o pracę z członkami zarządu, oferując im odprawy oraz inne świadczenia finansowe bez uzasadnienia. Według śledztwa, taka praktyka miała na celu wyrządzenie szkód PKO BP S.A., co jest przedmiotem poważnych wątpliwości.
W kontekście tego oskarżenia, Jagiełło zlecił przeprowadzenie ekspertyzy przez specjalistów, którzy potwierdzili, że wypłacane świadczenia są zgodne z rynkowymi standardami praktyk. Prokuratura jednak zignorowała te opinie, co wywołało oburzenie byłego prezesa.
Dodatkowo, Jagiełło argumentuje, że raport Najwyższej Izby Kontroli, na podstawie którego złożono zawiadomienie, dotyczący nieprawidłowości w 28 państwowych firmach, nie miał nic wspólnego z jego osobą i był nieadekwatny do postawionych zarzutów. Wskazuje także na poważne niegospodarności stwierdzone przez NIK, które dotyczyły innych instytucji, ale nie wpływały one na jego działania.
Celem Jagiełły jest udowodnienie swojej niewinności i przywrócenie dobrego imienia, które ucierpiało na skutek tych oskarżeń. Wyraża nadzieję, że niezależny sąd odrzuci te zarzuty i przywróci mu wiarę w sprawiedliwość.
Czy te kontrowersje wpłyną na reputację PKO BP? Jak zakończy się ta sprawa? Bądźcie z nami na bieżąco!