Były szef policji w tarapatach. Jarosław Szymczyk stanie przed sądem za granatnik!
2024-09-30
Autor: Marek
Była informacja, że prokuratura zamierza postawić zarzuty byłemu szefowi policji Jarosławowi Szymczykowi, i niestety, stało się to realnością. Generał Szymczyk, który przez siedem lat pełnił funkcję komendanta głównego policji w czasach rządów PiS, wszedł na czołówki gazet, gdy niespodziewanie odpalił granatnik – prezent od ukraińskich służb. W poniedziałek postawiono mu dwa poważne zarzuty.
– Nie rozumiem tych zarzutów, nie będę się do nich odnosił ani zeznawał – powiedział generał, podkreślając, że żądał ujawnienia decyzji szefa MSWiA o zwolnieniu go z tajemnicy służbowej.
Zarzuty, które skierowała prokurator Aleksandra Piasta-Pokrzywa, dotyczą dwóch poważnych czynów. Pierwszy z nich to posiadanie nielegalnej broni przenośnej – granatnika RGW 90, który rzekomo miał być przewieziony z Ukrainy do Polski bez zgłoszenia celnego. Drugi zarzut dotyczy nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, w związku z odbezpieczeniem broni i jej przypadkowym użyciem w pomieszczeniu Komendy Głównej Policji.
Za pierwszy czyn grozi do ośmiu lat więzienia, a za drugi do pięciu. Kiedy Szymczyk odpalając granatnik uszkodził sufit i podłogę, zdarzenie to mogło zakończyć się tragicznie. Wybuch granatnika, który miał być przerobiony na atrapę, wywołał paniczny strach wśród obecnych pracowników policji.
Czy Szymczyk powinien był zgłosić granatnik na granicy? Zdania są podzielone. Śledztwo wykazało, że granatnik, choć na pierwszy rzut oka wyglądał jak niebezpieczne urządzenie, był nieaktywny w momencie odpalenia, co uratowało ludzi przed poważnymi obrażeniami. Ekspert z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia potwierdził, że granatnik był w stanie odpalić, ale nie zdołał zdetonować w wyniku niewłaściwego przygotowania.
Zarówno prokuratorzy regionalni, jak i eksperci mają swoje teorie na temat źródła problemu. Jak przekonują, nie ma dowodów na to, że Szymczyk miał pełną świadomość posiadania sprawnej broni. Mimo to, prokuratura zdecyduje, czy kontynuować postępowanie, a opinie w tej sprawie mogą się jeszcze zmienić.
Czego możemy się jeszcze spodziewać w tej sprawie? Oczekuje się, że śledztwo przyciągnie dodatkowe zainteresowanie mediów, a także będzie kontrowersyjne z uwagi na wysokie stanowisko Szymczyka. W końcu, kto wprowadził granatnik w ten stan? Pytania te pozostają otwarte.