Kraj

Były wiceminister sprawiedliwości Bartłomiej Ciążyński usłyszał zarzuty!

2024-11-29

Autor: Andrzej

Były wiceminister sprawiedliwości Bartłomiej Ciążyński znalazł się w ogniu krytyki po ujawnieniu informacji o finansowaniu części swoich wakacji w Słowenii z publicznych pieniędzy. Działo się to w sierpniu br., kiedy to media odkryły, że polityk wykorzystał służbową kartę paliwową oraz samochód z publicznej instytucji badawczej, w której pracował przed objęciem stanowiska. Po ujawnieniu tych faktów, zaledwie dwa miesiące po rozpoczęciu pracy, Ciążyński podał się do dymisji, co tylko zaostrzyło kryzys zaufania wobec rządu.

Ostatnie informacje z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu wskazują, że Bartłomiej Ciążyński miał nielegalnie doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę 4 619 złotych. Prokuratura podejrzewa go o co najmniej ośmiokrotne tankowanie paliwa oraz zakup płynu do spryskiwaczy do celów prywatnych.

Pomimo postawionych zarzutów, w trakcie przesłuchania Ciążyński nie przyznał się do winy. Twierdził, że podpisał dokument dotyczący zasad użytkowania samochodów służbowych, ale nie zapoznał się z jego treścią. Uważał, że ma prawo korzystać z pojazdu także do celów prywatnych.

"Nie miałem zamiaru wprowadzenia nikogo w błąd ani doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem" - przekonywał Ciążyński w swoim oświadczeniu na Facebooku. Swoją winę próbował obrócić w argument, że był w błędzie, a jego działania nie miały na celu oszustwa, co zaskoczyło wielu komentatorów.

Sprawa wzbudza ogromne kontrowersje, ponieważ dotyczy urzędnika państwowego, który powinien być przykładem przestrzegania zasad etycznych. Eksperci zauważają, że takie incydenty mogą poważnie wpłynąć na zaufanie obywateli do instytucji państwowych. Jak zakończy się ta sprawa? Czy Ciążyński zdoła oczyścić swoje imię, czy też będzie musiał ponieść konsekwencje swoich działań? W obliczu rosnącej fali krytyki i niepokoju społecznego, to pytanie pozostaje otwarte! Warto śledzić najnowsze doniesienia w tej sprawie.