"Cel Rosji się zmienił". Zełenski przyznaje: sytuacja jest wyjątkowo trudna
2024-07-31
Autor: Piotr
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, poinformował francuskie media, że sytuacja na całym froncie wschodnim jest skomplikowana. Wymienił kluczowe miasta takie jak Słowiańsk i Pokrowsk w obwodzie donieckim jako główne cele Rosjan, ale ostrzegł, że ich ambicje sięgają całego wschodu Ukrainy.
"Na całym froncie wschodnim sytuacja jest wyjątkowo trudna. Od momentu, gdy Rosjanom nie udało się zająć Charkowa – i wiemy, że tam nie dotrą – ich główny cel się zmienił. Front, na którym koncentrują swoje wysiłki, to oczywiście cały wschód – Słowiańsk, Pokrowsk, a także Kostiantynówka i Torećk" – stwierdził Zełenski.
Zełenski wyraził również swoje zaniepokojenie sytuacją związaną z brakiem wystarczającego uzbrojenia dla większości z 14 ukraińskich brygad. "Nie jest tajemnicą, że przygotowaliśmy 14 brygad. Chcieliśmy je wyposażyć w broń, aby bronić naszego terytorium i realizować rotacje. Jeżeli na 14 brygad uzbrojone są tylko trzy, to czy można zatrzymać Rosjan?" – pytał retorycznie prezydent Ukrainy.
Rosjanie nie liczą się ze stratami
Zełenski zwrócił uwagę, że Putin nie liczy się ze stratami w szeregach swoich wojsk. "Putinowi jest wszystko jedno, nie liczy zabitych" – powiedział, podkreślając brutalną taktykę Kremla.
Problemy z użyciem zachodniego uzbrojenia
Trzecim problemem, na który zwrócił uwagę prezydent Ukrainy, jest brak możliwości użycia zachodniego uzbrojenia w sposób, który Ukraina uważa za niezbędny. "Fakt, że nie możemy używać całego naszego uzbrojenia, by zatrzymać wroga, jest wielkim wyzwaniem. Co zrobilibyście na naszym miejscu?" – mówił Zełenski, podając przykład Charkowa, atakowanego przez Rosjan pociskami z Biełgorodu, leżącego po drugiej stronie granicy.
Wojska rosyjskie blisko granicy
Zełenski podkreślił, że wojska rosyjskie "znajdują się 50 km od granicy" ukraińskiej i dodał: "wiedzą, że nie mamy prawa do nich strzelać".
USA a pomoc dla Ukrainy
Zełenski odniósł się także do nadchodzących wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych i ich potencjalnego wpływu na wsparcie tego kraju dla Ukrainy. Przyznał, że istnieje "ryzyko" dla Ukrainy związane z wynikiem tych wyborów. "Nie możemy wpływać na żadne wybory, ale Stany Zjednoczone są dziś oczywiście wyzwaniem. Są ryzyka, których nikt nie może przewidzieć" – stwierdził.
Nieobecność na igrzyskach olimpijskich
Ukraiński prezydent, który nie był obecny na otwarciu igrzysk olimpijskich w Paryżu, wyjaśnił, że chciałby przyjąć zaproszenie, lecz jego kraj znajduje się w trudnym momencie. "To nie czas na Ukrainie, by świętować" – powiedział.
Zełenski podkreślił również, że bardzo by chciał, aby Ukraina mogła używać zachodnich pocisków dalekiego zasięgu do atakowania celów militarnych głębiej na terytorium Rosji, jednak partnerzy Ukrainy "na razie się tego obawiają".
To wszystko oznacza, że najbliższe miesiące będą kluczowe dla przyszłości Ukrainy i jej walki o wolność i suwerenność. Jakie nowe kroki podejmie Rosja? Czy Zachód zwiększy wsparcie militarystyczne? Przyszłość jest pełna niepewności.