Ceny na cmentarzach poszybowały w górę! Ludzie zdesperowani z powodu drakońskich podwyżek
2024-11-01
Autor: Ewa
Dramatyczny wzrost cen kwiatów na cmentarzach zszokował lokalną społeczność. Choć niektóre rośliny, jak gałązki iglaków czy wrzosy, nie zmieniły swojej ceny, to najbardziej popularne chryzantemy, które jeszcze kilkanaście dni temu kosztowały 5-6 zł za sztukę, teraz potrafią osiągnąć nawet 12-14 zł! To oznacza podwyżkę o 100%! Jeszcze bardziej zaskakujące są ceny dużych donic z kwiatami, które skoczyły z 30 zł do około 50 zł. Również sztuczne wiązanki, znane ze swojej trwałości, z 45 zł wzrosły do 70 zł, a w niektórych miejscach nawet do 95 zł!
Ludzie tłumnie przybywają na cmentarze, jednak żaden z nich nie ukrywa oburzenia. Rozmawiając z osobami odwiedzającymi cmentarz junikowski, „Fakt” dowiedział się o ich frustracji. Pani Bernadeta komentuje: "Nie kupuję kwiatów przed cmentarzem, bo ceny są kosmiczne. W marketach bywa taniej, a teraz to już nie do zniesienia!"
Pani Elżbieta dodaje: "To zwyczajne zdzierstwo! Za mały stroik zapłaciłam 80 zł. To po prostu nieładne." Wśród rozczarowanych znalazły się także panie Beata i Natalia. "Co roku jest drożej, dlatego często kupuję gdzie indziej. Ostatnio za duży znicz zapłaciłam 45 zł, a tu taki sam kosztuje aż 68 zł! Poprawniej byłoby wydać pieniądze na paliwo i kupić taniej z daleka. Gorzej mają starsze osoby, które nie mogą przyjechać na cmentarz z zakupami i są zmuszone płacić te astronomiczne sumy."
Te dramatyczne podwyżki cen kwiatów i zniczy to nie tylko problem lokalny. W całej Polsce obserwuje się podobne trendy. W obliczu nadchodzącego Święta Zmarłych, klienci zdają się nie mieć wyboru. Konsumenci zaczynają się zastanawiać, czy sprzedawcy nie wykorzystują emocji związanych z tym czasem, podnosząc ceny w nieodpowiedzialny sposób. Może warto zastanowić się nad zakupem z wyprzedzeniem lub poszukać alternatywnych miejsc, aby uniknąć rozczarowań? Czekają na nas coraz wyższe ceny, ale czy to naprawdę musi być normą? Czas pokaże!