Finanse

Ceny paliw znów w górę! Dlaczego na stacjach płacimy więcej, mimo spadków w rafineriach?

2025-06-27

Autor: Marek

Ceny paliw przerażają kierowców!

Ostatni tydzień czerwca przyniósł szokujące podwyżki cen benzyny i oleju napędowego. Co ciekawe, w rafineriach ceny spadły, co samo w sobie jest ogromną zagadką.

Nie widzieliśmy aż takich wzrostów na stacjach od jesieni 2023 roku, kiedy wygasły przedwyborcze promocje Orlen. Teraz średnie ceny detaliczne oleju napędowego wzrosły o 27 groszy za litr, osiągając 6,09 zł/l, a litr benzyny Pb95 zdrożał o 19 groszy, do 6,01 zł/l. Po raz pierwszy od trzech miesięcy ceny paliw znów zaczynają się od szóstki.

Ceny w różnych stacjach, różne scenariusze

Warto jednak zauważyć, że te średnie ceny obejmują całą Polskę. Niektóre stacje podwyższyły ceny już wcześniej, podczas gdy inne dostosowały je dopiero niedawno. Przyczyną tych zamieszań były wydarzenia na Bliskim Wschodzie – izraelsko-irańskie napięcia, które w połowie czerwca doprowadziły do znacznych wzrostów cen ropy.

Mimo, że dwa tygodnie temu z góry było wiadomo, że ceny na stacjach pójdą w górę, paradoksalnie nastąpiło to w czasach, gdy hurtowe ceny paliw spadały. Dzięki porozumieniu między Izraelem a Iranem, notowania ropy na światowych rynkach znacznie się obniżyły.

Podwyżki na stacjach, spadki w rafineriach!

Na przykład 27 czerwca Orlen oferował olej napędowy Ekodiesel za 4 668 zł/m³, co po doliczeniu VAT daje około 5,74 zł/l. W tym samym czasie cena hurtowa oleju napędowego w Płocku spadła o 285 zł/m³, co odpowiada spadkowi 35 groszy. W przeciwieństwie do tego, na stacjach ta sama paliwo podrożało o 27 groszy.

Marża detaliczna, w przypadku oleju napędowego, wynosi obecnie 35 groszy, co jest o 66% wyższe od średniej historycznej. A w przypadku benzyny, to już istny skandal. Ceny detaliczne wynosiły 5,56 zł/l, mimo że hurtowo sprzedawano po 5,56 zł/l, co tworzy wielką różnicę.

Co przyniesie sezon wakacyjny?

Niedługo stacje paliw będą musiały zareagować na ostatnie spadki w hurtowych cenach. Problemem jest jednak rozpoczęcie sezonu wakacyjnych podróży, który zwiększa popyt na paliwa, zwłaszcza benzynę. Taki stan rzeczy może oznaczać, że właściciele stacji nie będą skłonni do obniżania cen.

Przewiduje się, że wakacyjne plany Polaków mogą jeszcze bardziej przyczynić się do wzrostu cen, a my, kierowcy, będziemy musieli sięgnąć głębiej do kieszeni... Bądźcie czujni!