Finanse

Ceny w Lidlu: Polacy płacą znacznie więcej niż Niemcy! Szokujące różnice

2025-06-07

Autor: Marek

Polski Lidl vs. niemiecki Lidl: Zdumiewające różnice cen

Posłowie Jarosław Sachajko i Anna Gembicka postanowili zbadać sprawę zaskakujących różnic w cenach pomiędzy polskimi a niemieckimi sieciami handlowymi, a jednym z najbardziej wymownych przykładów był popularny Lidl. W marcu 2025 roku odkryto, że ta sama kosiarka, w Polsce sprzedawana za 799 zł, w Niemczech kosztowała jedynie 99 euro, co po przeliczeniu daje około 445 zł. Oznacza to, że niemiecki klient płacił aż 354 zł mniej!

Zarobki a ceny: Dlaczego tak drogo w Polsce?

Analizując dalej, zwrócono uwagę na średnie zarobki w Polsce i Niemczech. W końcu 2024 roku pensja brutto w Polsce wynosiła około 8477 zł, podczas gdy w Niemczech - ponad 20 155 zł. To aż dwa razy więcej, co z pewnością wpływa na różnice cenowe.

Kosiarka, która kosztuje dwa razy więcej!

W historii tej nie zabrakło również interesujących przypadków. Jedna z klientek Lidla z Polski, odkryła, że zakupiona przez nią kosiarka spalinowa Parkside była niemal dwukrotnie droższa niż ta sama w Niemczech - różnica w cenie wynosiła około 650 zł!

Dlaczego Lidl tak różnicuje ceny?

Lidl tłumaczy, że na ceny produktów wpływają różne czynniki, takie jak podatki, koszty surowców, magazynowania oraz logistyki. Dodatkowo, walutowe różnice oraz liczba sklepów w danym kraju również mają swoje znaczenie. Ostatecznie, Lidl podkreśla, że przy ustalaniu cen kieruje się lokalnym rynkiem, analizując oferty konkurencji.

Reakcja Ministerstwa Rozwoju i Technologii

W odpowiedzi na interpelację poselską, ministerstwo nie dostrzegło podstaw do interwencji w sprawie różnic w cenach pomiędzy krajami. Rzecznik UOKiK wskazał, że różnice cenowe nie łamią zakazu stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Ministerstwo wyraziło również obawę, że porównywanie cen nie jest rzetelne.

Podsumowanie: Różnice, które szokują!

Różnice w cenach produktów pomiędzy Lidlem w Polsce i Niemczech stają się coraz bardziej wyraźne, a wielu Polaków czuje się oszukanych. Czy sieci handlowe powinny zareagować na te fakty? A może to tylko naturalne różnice wynikające z lokalnych uwarunkowań? Jedno jest pewne - temat ten będzie budzić emocje przez długi czas!