Ceny węgla szokują! Co się dzieje na rynku opału w Polsce?
2024-10-11
Autor: Piotr
Sytuacja na polskim rynku węgla staje się coraz bardziej niepokojąca. Były wiceminister sprawiedliwości, Halina Gierszewska, prowadząca skład opału w Białogardzie, ujawnia, że ceny niektórych rodzajów węgla wzrosły o nawet 20% w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Przyczyną tak dramatycznych zmian jest brak odpowiedniej jakości surowca na rynku oraz problemy z jego zakupem z krajowych kopalń.
Importowany węgiel teoretycznie jest dostępny, oferowany w niższych cenach, jednak nie cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony klientów. „W porcie węgiel leży na hałdach i miałam oferty, aby kupić go po 700 czy 900 zł za tonę, ale jakość jest niska. Moi klienci woleli dopłacić za lepszy towar, aby nie wyrzucać pół produktów z pieca” – tłumaczy Gierszewska.
Ceny, które trzeba dziś zapłacić za tonę węgla, naprawdę przerażają. Za najlepszą jakość polskiego orzecha lub kostki w składzie Gierszewskiej trzeba zapłacić odpowiednio 2270 zł i 2380 zł (kwoty netto). W innych miejscowościach ceny mogą przekraczać 4000 zł za tonę.
Przykładowo: • W Lublinie za orzecha płaci się nawet 3800 zł za tonę, a za kostkę – 4400 zł, • W Pińczowie orzech kosztuje 3400 zł, a kostka 3200 zł, • W Łodzi ceny za kostkę sięgają 3400 zł, a za orzech workowany 3666 zł, • W Nowym Sączu orzech to już koszt 3500 zł, a kostka 3700 zł za tonę.
Przemiany na rynku węgla są szczególnie odczuwalne po wybuchu wojny w Ukrainie, kiedy wstrzymano import tego surowca z Rosji. Wówczas rząd postanowił zamrozić ceny węgla, aby gospodarstwa domowe mogły kupować opał w cenie nie wyższej niż 2000 zł za tonę. Rzeczywistość jednak się zmienia – Polacy nie robią już zapasów. „Większość osób kupuje jedną lub dwie tony, na myśl o tym, że w razie potrzeby będą mogły dokupić więcej. Tylko nieliczni, których na to stać, kupują na zapas” – dodaje Gierszewska.
Eksperci ostrzegają, że czeka nas powrót wzrostu cen węgla, co może poważnie wpłynąć na sytuację dugoterminowo. Wzrost ten może zagrażać gospodarstwom domowym, które będą zmuszone do poszukania alternatywnych źródeł ogrzewania przed nadchodzącymi sezonami grzewczymi.