Kraj

Cień nadziei nad Kościołem? Odwołanie abpa Polaka wstrząsa Polską

2025-06-13

Autor: Ewa

Zaskakująca decyzja Episkopatu Polski

W Katowicach trwały trzy dni intensywnych obrad biskupów, które zakończyły się zaskakującą decyzją. W czwartek, 12 czerwca, ogłoszono, że arcybiskup Wojciech Polak nie będzie już odpowiedzialny za kreowanie komisji ekspertów, mającej zbadać przypadki wykorzystania seksualnego nieletnich w Kościele. W publikowanym komunikacie wyrażono wdzięczność dla prymasa, ale nowe kierownictwo komisji przejmie biskup Sławomir Oder, znany z mniejszych kompetencji w tej delikatnej sprawie.

Głos krytyki: Terlikowski ostrzega

Reakcja Tomasza Terlikowskiego, publicysty i krytyka Kościoła, była natychmiastowa. Na swoich profilach mediów społecznościowych stwierdził jednoznacznie: "KEP właśnie pogrzebała wiarygodność Kościoła w Polsce." Podkreślił, że osoby pokrzywdzone zostały oszukane przez Episkopat, wskazując na pasywne postawy hierarchów.

Afera pedofilska w cieniu biskupiej polityki

Terlikowski zauważył, że decyzja o odsunięciu arcybiskupa Polaka, jednego z nielicznych biskupów z autorytetem w tej kwestii, skutkuje tym, że nowe kierownictwo komisji, w postaci biskupa Odera, nie ma szans na przeprowadzenie uczciwego dochodzenia. W przeszłości biskup Oder był postulatorem beatyfikacji Jana Pawła II, co rodzi wątpliwości co do jego obiektywności. Publicysta zwrócił uwagę na niedawne próbki tego, jak biskup prowadził wcześniejsze dochodzenia, które okazały się felerne.

Nadzieja umiera? Terlikowski ma wątpliwości

Czując gorycz, Terlikowski podkreślił, że abp Polak był jednym z nielicznych hierarchów zangażowanych w walkę o prawdę. Jego odwołanie to dla publicysty "jasny sygnał, że Episkopat nie chce rzeczywistej sprawiedliwości". W emocjonalnym tonie zapisał: "Tak umiera nadzieja. Chciałem wierzyć, że zmiana w Kościele jest możliwa, ale dzisiaj wydaje się, że została pogrzebana na zawsze. W obecnych warunkach nie ma miejsca na reformy, które byłyby zgodne z Ewangelią. Nasz Kościół potrzebuje gruntownej zmiany, bo inaczej zgniemy w moralnej zgniliźnie."