Wielkie kontrowersje po ułaskawieniu Bąkiewicza! Czy to krok w stronę bezkarności?
2025-07-19
Autor: Piotr
Ułaskawienie Bąkiewicza wzbudza ogromne emocje
Andrzej Duda, prezydent Polski, postanowił częściowo ułaskawić Roberta Bąkiewicza, co wywołało ogromne kontrowersje na polskiej scenie politycznej. Jak twierdzi senator PO, Krzysztof Kwiatkowski, decyzja ta otwiera drzwi do bezkarności. "Bąkiewicz może być przekonany, że nie ma granic, ponieważ w razie czego zawsze będzie mógł liczyć na ułaskawienie" - powiedział w audycji "Wybory w TOK-u".
Polityczne podziały w odpowiedzi na decyzję Dudy
Podczas dyskusji w TOK FM opinie były mocno podzielone. Krzysztof Kwiatkowski krytykował osobę Bąkiewicza, przypominając, że ten został skazany za naruszenie nietykalności cielesnej aktywistki "babci Kasi". Kwiatkowski uważa, że kara powinna być spełniona, a ułaskawienie jest złym sygnałem.
Czy to resocjalizacja, czy wymówka?
Prezydent Duda w uzasadnieniu swojej decyzji wspomniał o postępie w resocjalizacji Bąkiewicza. Jednak zdaniem Kwiatkowskiego, ostatnie wypowiedzi Bąkiewicza, w tym obraźliwe słowa skierowane do funkcjonariuszki Straży Granicznej, świadczą o braku jakiejkolwiek zmiany w jego zachowaniu.
Złożona sytuacja Bąkiewicza – finansowe zawirowania
Choć Bąkiewicz musi zapłacić 10 tysięcy złotych na rzecz pokrzywdzonej, istnieją poważne wątpliwości co do jego zdolności płatniczej. Dominika Wielowieyska zauważyła, że Bąkiewicz zrezygnował z zysków na rzecz żony, co budzi wątpliwości co do jego sytuacji finansowej.
Konfederacja w obronie Bąkiewicza
Michał Nieznański z Konfederacji nie krył oburzenia na decyzję Dudy. Podkreślił, że wcześniej ostrzegał kolegów z PiS przed Bąkiewiczem, przypominając o jego finansowych skandali, które stawiały go w złym świetle. Jednocześnie Waldemar Buda z PiS przyznał Bąkiewiczowi zasługi, twierdząc, że jego działania wzmocniły granice.
Krytyka ze strony Lewicy
Reakcja przedstawicieli Lewicy była jednoznaczna. Posłanka Dorota Olko skrytykowała decyzję Dudy, podkreślając, że to przyzwolenie na agresję wobec kobiet. Ostro zaprzeczyła, że ewentualne zasługi Bąkiewicza mogą usprawiedliwiać jego pociągnięcie do odpowiedzialności.
Nadchodzące konsekwencje dla polityki?
Ta kontrowersyjna decyzja nie tylko dzieli polityków, ale także rodzi obawy o przyszłość polityki w Polsce. Wydaje się, że społeczeństwo coraz silniej dostrzega podziały i nieprawidłowości w systemie sprawiedliwości. Jeśli nie zostaną podjęte kroki w kierunku odpowiedzialności, obawiamy się, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli.