Świat

Ciężkie walki w Syrii. Rebelianci przejmują kluczową bazę wojskową w Aleppo

2024-11-28

Autor: Andrzej

Bojownicy z różnych frakcji, w tym związani z Al-Kaidą członkowie Hayat Tahrir al-Sham, w szybkim tempie zbliżyli się na odległość zaledwie 10 km od Aleppo, przejmując broń i pojazdy dotychczas należące do sił rządowych. Informacje te zostały przekazane przez Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Charles Lister z Middle East Institute zauważa, że szybkość i skuteczność ataku pokazują rosnącą siłę opozycji. Przejście Bazy 46, najważniejszego punktu oporu w regionie, a także wielu okolicznych wiosek może być początkiem nowego rozdziału w syryjskiej wojnie domowej. Rząd syryjski nie zareagował jeszcze oficjalnie na te wydarzenia.

„Słyszymy eksplozje”

Ostatnia poważna próba zdobycia terytorium przez rebeliantów miała miejsce w 2020 roku, kiedy walki w Idlib zostały wstrzymane w wyniku zawarcia zawieszenia broni, do którego doprowadziły Turcja i Rosja. Obecna eskalacja konfliktu może świadczyć o narastającej niestabilności w regionie, która jest pogłębia przez działania proreżimowych milicji oraz osłabienie sojuszników Assada wskutek interwencji Izraela.

Natasha Hall z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych stwierdza, że nasilenie ataków milicji ma na celu odstraszenie rebeliantów, jednak sukcesy opozycji ukazują słabość syryjskiego rządu. Eksperci podkreślają, że w przeszłości takie ataki byłyby szybko tłumione przez siły Assada, ale teraz sytuacja wydaje się być inna.

Dr Mustafa Aledou, farmaceuta z Idlib, raportuje, że jego rodzina była świadkiem nocnych bombardowań oraz zamknięcia szkół i rynków z powodu wznowienia walk. - Słyszymy eksplozje - relacjonuje. - Słyszymy ataki na linii frontu między walczącymi siłami.

Władze lokalne ogłosiły zamknięcie szkół oraz dużych rynków z powodu toczących się walk. Sytuacja humanitarna w regionie może ulegać dalszemu pogorszeniu, a nadchodzące dni pokażą, jak na nowe wydarzenia zareaguje społeczność międzynarodowa oraz bezpośredni sojusznicy reżimu w Damaszku.

Zastanówmy się, jak długo trwały cierpienia mieszkańców Syrii i ile ofiar może jeszcze pociągnąć za sobą konflikt, który wydaje się nie mieć końca. Czy możemy w końcu zauważyć skuteczną interwencję, która przyniesie pokój w tym dotkniętym wojną regionie? Wszystko wskazuje na to, że świat będzie musiał stawić czoła tej krwawej tragedii jeszcze długo.